Aktualizacja 1.6 – "Piaski Sułtanatu" właśnie została opublikowana, a w jej skład wchodzi między innymi całkowity rework Zjednoczonego Sułtanatu Nerdii, opis klimatów, rozbudowana charakterystyka Initium oraz bliższe spojrzenie na sprawę wybuchu zarazy na Nagate. O wszystkim przeczytać możecie tutaj!

Charakterystyka Initium

Pomniejsze księgi, opowiadania, spisy świąt, jak i pozostałe, mniej znaczące tomy porozrzucane są po dziesiątkach półek ustawionych w Kompendium Wiedzy. Właśnie natrafiłeś na jedną z nich.
Awatar użytkownika
Everold
Posty: 168

pt lis 09, 2018 1:14 pm  

Charakterystyka Initium


  Zanim Initium stało się tym, czym jest obecnie, minęły setki lat. Przez ten długi czas progi magicznej placówki przekroczyło tysiące ludzi, którzy wspólnie kształtowali społeczność magów. Niektórzy z nich byli na tyle silni, by stanąć na jej czele i dokonywać kolejnych reform, a niektórzy zbyt słabi, by w ogóle dostąpić niewątpliwego zaszczytu, jakim była przemiana w Maszynie. Jedno jednak jest pewne – aktualne usposobienie magicznego ośrodka jest zupełnie inne, niż było u swych korzeni.

Sposób działania


  Od roku 1382, w którym Roderyk Baum podpisał dekret znacznie ograniczający polityczne wpływy Initium, organizacja ta w żaden większy sposób się do niej nie mieszała. Przez dłuższy okres czasu było to wygodne zarówno dla władców, jak i samej magicznej placówki, która nie musiała martwić się możliwą chęcią zagarnięcia Maszyny przez którąś ze stron. Jednak przez te ponad sto lat Initium zdążyło znacznie przybrać na sile, a na czele organizacji stanął nad wyraz ambitny Ernest von Angerer. Ponadto ze względu na coraz częstsze znaki obecności Pierwszych, większość szlachty, a nawet przywódcy państw, ściągnęli na swe dwory Drugich – w postaci doradców, jak i zwyczajnej ochrony przed bladolicymi.
  Objęcie władzy przez Angerera wiązało się z zerwaniem z wieloma tradycjami, z których Initium niegdyś słynęło – w roku 1520 zaprzestano "pospolitej rekrutacji", co w wielkim skrócie oznaczało zakończenie przyjmowania na nauki ludzi z biedniejszych warstw społecznych – wyjątkiem byli jedynie osoby wykazujące się naprawdę niebywałą inteligencją, bądź w przypadku Egzarchów – nadludzką tężyzną fizyczną. Wprowadzono także znaczne opłaty roczne w wysokości 24, 48 oraz 72 koron, wszystko w zależności od statusu społecznego rodziny adepta. Czesnych unikali jedynie uczniowie osiągający najlepsze wyniki w przeważającej części dziedzin.
  Położono większy nacisk na badania nad Maszyną oraz energią, do Initium zaczęto ściągać najlepszych badaczy i naukowców, licząc na ich pomoc przy lepszym zrozumieniu magii. Sam Wielki Mistrz znacznie zaangażował się we wszelkie eksperymenty mające związek bezpośrednio z działaniem Srebrnej Świątyni. Z Sutato zerwano wszelkie wymiany wynikami badań, które do tej pory miały miejsce regularnie. Wzniesiono kolejne Kolegia Drugich w centrach największych miast na kontynencie.
  Pośród jaksarskiej części Czarnych Bagien, przy pomocy magii wybudowano całkiem sporą osadę, do której wstęp mają jedynie Drudzy oraz Egzarchowie – Auxilium. To miejsce, nazywane przez prostych ludzi "miastem magów", w rzeczywistości jest także strategicznym punktem zarówno dla ludzkości, jak i samego Initium. Już podczas natarcia Pierwszych w roku 1500, zaobserwowano, że główne ich siły przedostawały się na kontynent głównie przez jaksarskie bagna. Auxilium jest swego rodzaju strażnicą, posępną osadą wypełnioną po brzegi groźnymi magusami, będącymi doskonałymi wojownikami. Pełni jednak jeszcze jedną rolę – główny ośrodek badawczy nad Pierwszymi.
  Adepci aspirujący do przemiany w Drugich, po zakońceniu nauk są traktowani zupełnie inaczej, niż Egzarchowie. Initium staje się ich domem, który opuścić mogą jedynie z rozkazów Wielkiego Mistrza, bądź konkretnej osoby, pod którą podlegają, a która posiada uprawnienia do przydzielania magusom konkretnych zadań. Ludzie władający zaklętymi przedmiotami – których jest znacznie więcej, niż Drugich – są wypuszczani wolno na świat, choć nadal pozostają mile widziani w progach Initium, jak i we wszystkich kolegiach.

Ogólny opis placówki


  Odkąd na waldgrosseńskich bagniskach odkryto Maszynę, zaszły tutaj wielkie zmiany, począwszy od wysuszenia terenów, a na wzniesieniu całego kompleksu budynków kończąc. Powstała niezależna od reszty państwa placówka wybudowana na planie koła. Złożona z trzech części, porażała ludzi zmierzających szlakiem kupieckim ku Löwitz swoim ogromem, jednak żaden przechodzień nawet nie podejrzewał, że prawdziwa potęga Initium nie objawiała się w zewnętrznych murach chroniących skromną tak naprawdę część mieszkalną. O wieleż istotniejsze były kolejne, bardziej wewnętrzne pierścienie. O bogactwie zbiorów tutejszej biblioteki i przepychowi gmachu uniwersytetu krążyły legendy, ale tak naprawdę największym skarbem kompleksu było zejście do Maszyny, gdzie odbywała się przemiana ludzi w Drugich i Egzarchów. Wstęp tutaj jednak mają nieliczni spoza grona magów i najbardziej zaufanych współpracowników samego Ernesta von Angerera, gdyż Initium zazdrośnie strzeże swego najważniejszego elementu, bez którego istnienia nigdy by nie powstało.
  Pierścieniowy układ kolejnych części miał w zamierzeniu chronić Maszynę przed wtargnięciem niepowołanych, jednocześnie porządkował budynki zgodnie z ich ważnością. W zewnętrznej części znajdują się budynki mieszkalne, podzielone na część dla adeptów oraz pozostałych magów – różniące się komfortem, którego namiastką mogli poszczycić się pełnoprawni członkowie Initium. Oprócz tego są tu cechy, stajnie, kuźnie oraz inne budynki i placówki, czyniąc zamieszkujących tu magów niezależnymi od dostaw z okolicznych wsi i miast. W środkowym kręgu mieści się uczelnia z przepiękną biblioteką znajdującą się w strzelistej wieżycy z białego kamienia. Tutaj leży także plac treningowy oraz inne budynki, które pozwalają adeptom ćwiczyć tężyznę fizyczną. Krąg wewnętrzny stanowią budynki administracyjne, biura i gabinety, w tym posiadłość Mistrza, a także zejście do podziemi, odpowiednio zabezpieczone zarówno pod względem architektonicznym jak i magicznym w postaci wielokrotnie nakładanych rytuałów ochronnych.

Maszyna


To, co znaleziono w środku, było niesamowite. Korytarze lśniły w blasku pochodni niczym wypolerowane srebro bez żadnej skazy. Nie sposób było znaleźć ślad rdzy, pajęczyny czy kurzu. W samym centrum budowli natrafiono na pomieszczenie z urządzeniem – wyglądało jak kryształ pod szklaną kopułą, obudowany ze wszystkich stron konsolą, jak ją nazywamy, pełną przycisków z jaśniejącymi symbolami, przełączników i regulatorów. Wewnątrz niego znajdowały się cztery komory w kształcie walca, mieszczące jednego człowieka.

Fragment "Odkrycia Srebrnej Świątyni"


  Przez jednych zwana Maszyną, przez innych zaś Srebrną Świątynią, z pewnością jest samym centrum Initium oraz czymś, bez czego placówka ta nigdy by nie powstała. Przechadzając się wgłąb sterylnych, błyszczących srebrem i błękitem korytarzy, dostać się można do wszechstronnego pomieszczenia podzielonego na dwie komory odgrodzone grubą taflą szkła, przyjmującą postać pół-sfery – A i B.
  "A" jest częścią, wewnątrz której ktoś kiedyś umiejscowił panele sterowania pozostałymi częściami Maszyny znajdującymi się w "B". Trzy długie i wysokie konsole skonstruowane są głównie przy pomocy srebra i tajemniczych, przeźroczystych przewodów biegnących wgłąb ziemi. Jarzący się błękitem wyświetlacz wskazuje stan każdego z walców oraz możliwe do przeprowadzenia na nim operacje. Nieco niżej wbudowano panel wprowadzania – całość w sanctinie. Po obu jego stronach widnieją dwa gniazda na kryształy będące nośnikami informacji. Zapisane na nich ustawienia ułatwiają Drugim pracę przy Maszynie – wszelkie udane konfiguracje znalazły swe miejsce pośród tych błyszczących przedmiotów.
  Prócz samych konsol, magowie z Initium wprowadzili do komory A parę własnych usprawnień. Pomniejsze szafki pasujące stylistycznie do reszty pomieszczenia, srebrne tablice działające podobnie do wyświetlaczy oraz kącik do sporządzania notatek.
  Bardziej wewnętrzne "B" nie jest tak wszechstronne jak "A". Mieści ono zaledwie cztery komory o kształcie walca. Każda z nich jest w stanie pomieścić jednego człowieka. Połączone bezpośrednio z konsolami, są urządzeniami o wiele bardziej skomplikowanymi, niż mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać. W środku zamontowane zostało kilka kryształów na siatce pozwalającej na dowolny ruch, które po aktywacji, przy pomocy skondensowanej wiązki energii, drążyły w ludzkim ciele ścieżki, a na końcu łączyły go ze źródłem – liniami energetycznymi biegnącymi po całym globie.

Kolegia


  Są to potężne budynki, a czasami całe kompleksy, wznoszone w największych miastach na kontynencie. Bezpieczna przystań dla Drugich i Egzarchów, miejsca, w których mogą się wyciszyć, jak i pogłębiać swą wiedzę. Zwykle posiadają wszechstronne, naprawdę dobrze wyposażone biblioteki, w których na początku ciężko się odnaleźć. Nie brakuje także placów treningowych, ani mniejszych odpowiedników Mordowni – pomieszczeń, w których magowie wystawiani są na ciężkie warunki, począwszy od siarczystych mrozów, aż po najgorsze upały rodem z Sułtanatu.
  Zwykle zarządzane przez starszych, doświadczonych Drugich, którzy pełnią także rolę nauczycieli – kolegia funkcjonuja także jako uczelnie dla dzieci najbogatszych warstw społeczeństwa. Prócz jednak swej typowo rozwojowej roli, trzymają także pieczę nad bezpieczeństwem miast w razie ataku Pierwszych.
  Architektonicznie zazwyczaj starają się przypominać chociaż po części Initium – grube mury, strzeliste wieże, biały kamień. Wzniesione z rozmachem, pełne patosu, w ludziach mają budzić poczucie spokoju, a w bladolicych strach.

Auxilium


  Posępne, przepełnione aurą grozy, nieosiągalne – tak zwykle przez zwykłych podróżników opisywane jest Auxilium. Miasto wzniesione zarówno z pobudek szlachetnych, jak i egoistycznych; będące pomniejszym marzeniem Ernesta von Angerera, przystanią jedynie dla magów, małą potęgą. Pełni także rolę strażnicy, bowiem to zwykle przez Czarne Bagna przetaczały się zastępy Pierwszych przeprowadzających inwazję na kontynent.
  Oprócz samej straży, Auxilium zajmuje się także przeprowadzaniem badań nad bladolicymi – jeśli jakimś cudem magom uda pojmać się żywego Pierwszego, trafia on właśnie tutaj. Przetrzymywani są oni w specjalnych komorach, z których próba ucieczki najpewniej skończyłaby się ich śmiercią. Jest to jedyne miejsce, w którym bezpiecznie można spróbować porozmawiać ze szkarłatnookimi.
  Same wzniesione w Auxilium konstrukcje budzą w sercach coś na wzór niepokoju połączonego z pewnym podziwem. Posępne, strzeliste wieże są nieodłącznym elementem niemal wszystkich budynków. Główny plac przyjął kształt koła, wokół którego wybudowano najważniejsze lokacje – ratusz, pełniący funkcje urzędnicze, jak i będący miejscem zamieszkania Edgara von Wartenburga, osoby trzymającej pieczę na miastem. Przy placu umiejscowiono także bibliotekę, szpital oraz główne laboratoria. Ulicami wychodzącymi z centrum dostać można się zarówno do dzielnic mieszkalnych, handlowych, jak i rzemieślniczych.

Kronika


  Historia Initium sięga tak naprawdę już roku 1275, kiedy to ekspedycja badająca część Czarnych Bagien leżącą po stronie granic Królestwa Waldgrossen, natknęła się na pradawne ruiny. O ile same budynki zastano w zastraszająco opłakanym stanie, tak piwnice, czy też lochy, zachowały się wyjątkowo dobrze. Ludzie znajdujący się pod przywództwem Bernarda von Fashingbauera w podziemiach odnaleźli przedziwne pomieszczenie, całe jarzące się błękitem. Na ścianach przestronnej sali wyryto ścieżki, przez które przepływała przedziwna, nieznana wówczas człowiekowi energia. Prócz tego, natknięto się również na tę właściwą część Maszyny – „sterownię”.
  Samo badanie przedziwnych ruin oraz zgłębianie języka znanego obecnie jako sanctin, zajęło ludziom około pięciu lat. W tym czasie w miejscu ruin wzniesiony został ośrodek, który w przyszłości miał przybrać nazwę Initium i stać się ostoją magii. To był jednak dopiero zalążek potęgi, która wiele lat później zacznie władać energią.
  Rok 1283, Bernard zaczyna badania nad właściwościami Maszyny, w tym samym momencie zakończone zostają wykopaliska prowadzone wokół zniszczonych budowli, archeologowie dochodzą do wniosku, iż nic więcej się tutaj nie kryje. Najinteligentniejsi z nich potrafią już w małym stopniu zrozumieć słowa zapisane w sanctinie, to jednak nadal nie wystarcza.
  Dwa lata później udaje się rozszyfrować informacje zawarte w kryształach odnalezionych w ruinach. Wieści o tym szybko docierają do uszu von Fashingbauera, który niezwłocznie przybywa do ośrodka. To, czego się dowiaduje, ma zmienić postrzeganie świata całej ludzkości, być przełomem i kamieniem milowym w historii człowieka. Bernard sprowadza do przyszłego Initium ponad setkę ludzi, w tajemnicy kupuje niewolników. Wszystko jest trzymane w sekrecie, szczególnie informacje na temat eksperymentów z Maszyną. Przez kolejne trzydzieści lat ginie wielu ludzi, wszyscy wewnątrz pomieszczenia, które jarzy się błękitem. Po niektórych nie zostaje nawet ślad, znikają rozpływając się w powietrzu, po innych – zupełnie odwrotnie, nierzadko ich korpusy dosłownie eksplodowały zalewając wszystko dookoła krwią. W czasie trwania badań, ze starości umiera sam Fashingbauer. Badacz już nigdy nie dowie się jak ważnego odkrycia dokonał. Zastępuje go w roku 1301 Ruprecht von Landberg. Poszukiwania odpowiedniego ustawienia trwają nadal, aż do kwietnia roku 1313. Dzień 13 tego miesiąca okrzyknięto Świętem Drugich, gdyż to właśnie wtedy powstał pierwszy z nich – Magomir z Mirosil. Po nim w magusów zamieniona została kolejna dziesiątka. Tymczasowo zaprzestano badań nad ustawieniami Maszyny, aż do roku 1339, gdy w krwawy sposób do władzy dochodzi pierwszy mag.
  W zdradzie uczestniczy także pozostała dziesiątka Drugich. Gdy nastroje w ośrodku zaczynają się uspokajać, wydaje się że wszystko zmierza w dobrą stronę. Badania nad Maszyną wznowiono, a jej działaniu poddano ponad setkę ludzi. Prócz wiedzy o tym pradawnym miejscu, zwiększa się także wiedza na temat samej manipulacji energią. Drudzy zaczynają pokonywać kolejne bariery, przez kolejny rok uczą się przeprowadzać rytuały.
  Dziesiątego marca 1341 roku dochodzi do tragedii. Magomir chcąc zyskać jeszcze większą potęgę wchodzi do maszyny i poddaje się ponownemu jej działaniu, zmieniając nieco jej ustawienia. Pomaga mu przy tym jego przyjaciel i doradca Roderyk Baum, który to ma chwilę później objąć po nim władzę. Ciało Jaksarczyka nie jest w stanie wytrzymać kolejnej „przemiany” i zwyczajnie eksploduje. Legenda mówi, że jedyne co pozostało w całości to głowa Magomira, która tuż przed zmrużeniem oczu rzec miała „byłem tak blisko”.
  W rzeczywistości, ówczesny zarządca był bardzo blisko kolejnego wielkiego odkrycia, a mianowicie przyczynił się do powstania Egzarchów. Początkowo logikę w ustawieniach zauważył Baum, który jedynie nieco je skorygował. Działaniu poddano piątkę ludzi. Już wcześniej sądzono, że użycie tychże ustawień może przemienić człowieka w osobę, która będzie w stanie władać przedziwnymi przedmiotami, które przez lata odnajdywano w dawnych ruinach magicznego ośrodka. Przez kolejne dziesięć lat, aż do roku 1351, trwają badania nad naturą Egzarchów. To właśnie w sierpniu tego roku stworzono pierwszy zaklęty przedmiot. Do roku 1360 powstało ponad trzy tysiące takich przedmiotów, oraz ponad tysiąc Egzarchów.
  Siódmy marca 1364 jest dla przyszłego Initium dniem felernym. Pojawia się opozycja do magów, która wołać na siebie każe Zakon Niebiańskiego Płomienia. Ludzie ci uważają, iż magia, jak i zaklęte przedmioty burzą równowagę tego świata oraz są wyjątkowo niebezpieczne. Ich ideologia nakazuje zbierać wszystkie artefakty, by potem je zniszczyć. W roku 1373 udaje im się odtworzyć w połowie Maszynę. Nie potrafią tworzyć Drugich, za to są w stanie stworzyć Egzarchę – w tym momencie zaprzestają destrukcji zaklętych przedmiotów, a zaczynają je składować, co ma się okazać doskonałym posunięciem już dwa lata później. Nadal jednak polują na wałęsających się po świecie Drugich.
Obrazek

  Rok 1375 obwieszczony został rokiem przeklętym – nieznane siły zaczynają atakować cały kontynent. W pierwszej kolejności podejrzewa się o to Drugich, szybko jednak wychodzi na jaw, że to nie oni za tym wszystkim stoją. Dochodzi do brutalnej rzezi dokonanej na prawie całej ludzkości, wszędzie pojawiają się legendy o szkarłatno-okich stworzeniach, których skóra jest biała jak śnieg. Obwołano ich „Pierwszymi”, jako że ich moc przewyższa wielokrotnie siłę, którą dysponują ludzcy magowie. Ostatnią deską ratunku okazuje się jednak Zakon Niebiańskiego Płomienia, który staje do walki w obronie ludzi. Prócz tego Roderyk Baum w akcie desperacji tworzy organizację, którą w tej chwili znamy jako Initium. Zaczyna ona oficjalnie funkcjonować pod tą nazwą. Powstają tysiące nowych Egzarchów, jak i Drugich, którzy czym prędzej stają do walki z zagrożeniem. Po blisko dwóch latach wojny, ludzkość ostatecznie zwycięża dzięki swej przewadze liczebnej.
  Rok 1382, Baum podpisuje dekret mówiący o tym, iż Drudzy nie będą mieszać się do polityki, w zamian jednak Initium pozostanie nietykalne, a jeśli jakikolwiek kraj podejmie się działań zbrojnych wobec Drugich, reszta ma obowiązek stanąć w obronie magów. Rok później kończy swój żywot jako człowiek spełniony.
  1384 – do władzy, w drodze wolnej elekcji, dochodzi Herbert von Waxweiler, który rządzi stalową ręką. Do dzisiaj uważany za jednego z najpotężniejszych magów, których nosił Everold, wielu mówi, że gdyby chciał, to mógłby osiągnąć nieśmiertelność. Jego burzliwe dzieje, pełne reform, dzięki którym znamy Initium takim jakim jest dzisiaj, kończą się 27 lat później, gdy podczas przeprowadzanego przez niego rytuału dochodzi do wypadku. W wyniku tego incydentu jego ciało zaczyna coraz bardziej marnieć, dosłownie z dnia na dzień zamienia się w żywy szkielet. Chcąc zostawić po sobie coś więcej niż nowe tradycje, w swych ostatnich dniach znacząco przyczynia się do opracowania narkotyku wzmacniającego działanie magii, a dokładniej pozwalającego upuścić Drugim większą ilość energii. Dzieło to kończy jednak 10 lat później Eryk von Schlimme – jego następca.
  Kolejno pałeczkę przejmuje... *w tym fragmencie tekst się urywa*

Rozpoznawalni członkowie



Ernest von Angerer – Wielki Mistrz Initium, urodzony w roku 1480, do władzy doszedł w 1515. Wysoki człowiek o piwnych oczach, delikatnym zaroście oraz nieco dłuższych, brązowych włosach. Wyjątkowo stanowczy i uparty, posiada cechy naturalnego przywódcy. Jeden z najpotężniejszych obecnie żyjących Drugich.

Godfryd von Luft – Oficjalna prawa ręka Ernesta von Angerera. Niegdyś najbliższy przyjaciel, obecnie najgroźniejszy i najbardziej zajadły przeciwnik Wielkiego Mistrza. Średniego wzrostu, o krótko ściętych, czarnych włosach i zielonych oczach. Sprawia wrażenie przebiegłebo oraz dwulicowego człowieka, któremu nie powinno wchodzić się w drogę.

Edgar von Wartenburg – Niepisany zastępca Angerera. Wyjątkowo uzdolniony Drugi o paskudnym usposobieniu. Mimo swojego trudnego charakteru, jest lojalny jak pies. Wysoki, umięśniony, o kruczoczarnych włosach sięgających mu do łopatek. Pod krzaczastymi brwiami widnieją niebieskie oczy. Obecnie trzyma pieczę nad Auxilium.

Iwona von Maier – Dawna kochanka Ernesta, obecnie zajmuje się całym wywiadem, jakim dysponuje Initium. Mówi się, że jest wszechwidząca oraz wszechsłysząca. Piegowata, ruda kobieta. Średniej długości włosy, raczej ładna. Przy pierwszym spotkaniu sprawia wrażenie miłej i pomocnej. Zajmuje się także nauczaniem na temat magii iluzji. Lubiana przez adeptów.
Ilość słów: 3304

  •   Informacje
  • Kto jest online

    Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości