Aktualizacja 1.6 – "Piaski Sułtanatu" właśnie została opublikowana, a w jej skład wchodzi między innymi całkowity rework Zjednoczonego Sułtanatu Nerdii, opis klimatów, rozbudowana charakterystyka Initium oraz bliższe spojrzenie na sprawę wybuchu zarazy na Nagate. O wszystkim przeczytać możecie tutaj!

Ziemie północy

Gdy tylko twoja Karta Postaci zostanie zaakceptowana – trafisz tutaj. Ten dział to miejsce, w którym toczą się wszystkie aktualne rozgrywki.
Awatar użytkownika
Kociebor
Narrator
Posty: 168
Lokalizacja: Gliwice
Miano: Kociebor
Pochodzenie: Księstwo Jaksaru
Narrator: Eirlys
Na sesji: Tak

sob sie 11, 2018 7:33 pm  

Ostatni post na poprzedniej stronie:

Narrator

Szansa na unik ataku koszącego (notacja najpierw współczynnik twój, potem Mietka)
Spoiler:
1d100+2 => 21, 2 => 23

1d100 => 68 => 68

Trafienie Mietka
Spoiler:
1d100+7 => 47, 7 => 54

1d100 => 98 => 98

No i kontra Mietka
Spoiler:
1d100 => 7 => 7

1d100+27 => 11, 27 => 38
Ilość słów: 46

Awatar użytkownika
Kociebor
Narrator
Posty: 168
Lokalizacja: Gliwice
Miano: Kociebor
Pochodzenie: Księstwo Jaksaru
Narrator: Eirlys
Na sesji: Tak

sob sie 11, 2018 7:52 pm  

Narrator

  Pojedynek przybierał na sile z każą chwilą. Gdy marynarz zamierzał się do ataku pewnym już było że Bish go uniknie. Ta zgrabnie odskoczyła do tyłu unikając maczugi która przeleciała zaraz potem rozcinając powietrze. Gdyby było tam jej ciało to była by w stanie straszliwym. Nie mniej udało jej się, ledwo ale się udało. Maczuga minęła ją o ledwo centymetry.
  Unikając tego ciosu dziewczyna przystąpiła do ataku. Jej ruchy były szybkie i zwinne. Była niczym pędząca żmija. Zdawać by się mogło że nic nie oprze się jej atakowi. Wtedy olbrzym z uśmiechem na ustach uderzył prosto w jej rękę swoją. Jego chroniona przed nożem ogromnym zwojem liny łapa wybiła jej sztylet z ręki.
  Ale to nie był koniec, Mieczysław natarł na nią z całą prędkością, jego ręka nie zatrzymała się po wybiciu noża tylko prąc dalej uderzyła w jej dłoń. Nerdyjka poczuła jak uderzenie rozbija się jej po kościach. Olbrzym nie zatrzymał się jednak iście zapaśniczo taranując ją swoim ciałem. Biedna poleciała na znajdującą się z tyłu burtę w którą wcisnęło ją wielkie cielsko. Ten puścił maczugę i przycisnął ją do ściany dłonią. – Trzeba było po dobroci... – wysapał. Ręka z linami przycisnęła jej ciało do ściany. Wolną zbliżał już w stronę jej sukni. Miała wolne ręce ale długa broń była niemożliwa do wyciągnica w tej sytuacji. Sztylet leżał jakieś 2 metry od niej. Miała jeszcze długi nóż u pasa lecz ten skryty był pod zwojem lin. Został jej tylko króciutki przecinak w cholewie. Tylko jak miała do niego dosięgnąć. Już łatwiej było by dobrać się do noża u pasa przez te liny.
https://www.youtube.com/watch?v=u0pt-hONuSA
Muzyczka na klimacik.
Ilość słów: 339

Awatar użytkownika
Bishrun
Posty: 42
Miano: Bishrun t-Aqhallit
Pochodzenie: Zjednoczony Sułtanat Nerdii
Karta Postaci: http://novrahi.pl/viewtopic.php?f=14&t=232
Narrator: Kociebor
Na sesji: Tak
Korony: 0
Szylingi: 0
Pensy: 0

sob sie 11, 2018 8:45 pm  

  Ibni-lakhba! – zaklęła straszliwie (dobrze, że nie rozumiał), gdy wytrącił jej sztylet z dłoni. Spojrzała odruchowo na uciekający oręż i to chyba był ten błąd, który zwykle zaczyna pasmo niepowodzeń. Zbigniew (będący Mieczysławem) naparł na nią, ledwo utrzymała krok, upadłaby może nawet, gdyby nie dobicie plecami do burty, choć zaraz właśnie to okazało się dość zgubne...
  – Jednak jesteś skończonym durniem... – sapnęła mu w twarz i zrobiła to, co odruchowo zrobiłby chyba każdy: nie sięgała po nóż u pasa, musiałaby się siłować z jego lewą ręką, nie sięgała po nóż w cholewie, bo nie sposób było się schylić, kiedy wbijał w nią swoje brzuszysko i dłoń. Zamiast tego gwałtownie uniosła kolano, celując w środek symetrii, a najprościej mówiąc – wystosowała kopniaka w mieczysławne jajca.
  Ale nie tylko. Ręce miala wolne, i tych rąk zamierzała użyć. Rozczapierzonymi palcami lewej dłoni zaatakowała jego oczy; jeśli któreś się uda wyłupić, to teraz było ważniejsze, niż późniejsze tłulmaczenie się z okaleczenia marynarza. Drugą, prawą ręką wczepiła się w jego lewicę oplątaną sznurami, żeby jakoś odepchnąć ją, osłabić napór na ciało i w efekcie wyswobodzić się.
  Ich twarze były tak blisko, że Bishrun widziała pajączki pękniętych naczyń krwionośnych na jego nochalu, kaprawe oczka, wykrzywione wargi. On mógł – gdyby chciał – podziwiać osobliwe tatuaże na jej policzkach albo wściekłość w jej oczach.
Ilość słów: 281

Awatar użytkownika
Kociebor
Narrator
Posty: 168
Lokalizacja: Gliwice
Miano: Kociebor
Pochodzenie: Księstwo Jaksaru
Narrator: Eirlys
Na sesji: Tak

sob sie 11, 2018 9:28 pm  

Narrator

Kopniak
Spoiler:
1d100+20 => 27, 20 => 47

1d100 => 71 => 71

Kontra Miecia
Spoiler:
1d100 => 39 => 39

1d100+4 => 50, 4 => 54

Atak na twarz
Spoiler:
1d100+5 => 89, 5 => 94

1d100+4 => 86, 4 => 90
Ilość słów: 33

Awatar użytkownika
Kociebor
Narrator
Posty: 168
Lokalizacja: Gliwice
Miano: Kociebor
Pochodzenie: Księstwo Jaksaru
Narrator: Eirlys
Na sesji: Tak

sob sie 11, 2018 10:05 pm  

Narrator

  Desperacki kopniak by nieco oszołomić marynarza nie wychodzi. Ten w ostatniej chwili przeczuwając co się stanie zgina drugą nogę powodując iż kopnięcie Bish uderza w jego piszczel. Klejnoty rodzinne zostają ocalone.
  Wściekły za ten wyczyn Mieczysław przechodzi do ataku wciskając Bishrun w ścianę z taką siłą iż ta czuje że zaraz jej narządy zostaną zniszczone, już teraz ledwo może oddychać. Jego wściekłe małe oczka są skupione tylko na niej. Po kopniaku zaszła nagła zmiana, jak wcześniej patrzył z zboczoną zachętą i furią tak teraz ta mina zawierała więcej jeszcze furii a mniej ochoty do gwałtu. Ciągle jednak chyba nie zamierzał zrezygnować.
  Właśnie te małe przekrwione oczka stały się celem ataku. Niewiele brakowało by by Mieczysław stał się ślepym, ale tak się nie stało. Atak Bish był dobry, ale reakcja marynarza też niczego sobie. Mimo to Bish nie była słaba. Jej pazury rozorały twarz zamieniając nie najgorsze oblicze w zestaw trzech krwawych szram. Każda z nich zmieniała powoli oblicze mężczyzny w czerwony owal. Jucha lała się obficie, ale uścisk nie zalizał. Co gorsza okaleczony mężczyzna podwoił naciskającą siłę. Drugą wolną ręką w tym czasie przygotował się do uderzenia. A Bish nie miała jak uciec. Nawet jeśli uchyli głowę przed pięścią zaraz strzelą jej żebra jeśli czegoś nie zrobi. Na Onych ten facet naciskał z siłą wołu.
  Jego towarzysze patrzyli ze zgrozą zza winka wychylając się w przestrachu. W ich oczach było widać dezorientację i przerażenie. Nie obrali żadnej strony i tylko z rozwartymi ustami i wyłupiając oczami stali.
Ilość słów: 299

Awatar użytkownika
Bishrun
Posty: 42
Miano: Bishrun t-Aqhallit
Pochodzenie: Zjednoczony Sułtanat Nerdii
Karta Postaci: http://novrahi.pl/viewtopic.php?f=14&t=232
Narrator: Kociebor
Na sesji: Tak
Korony: 0
Szylingi: 0
Pensy: 0

sob sie 11, 2018 10:22 pm  

  Pomieszczenie wypełniał duet nierównych, przyśpieszonych oddechów oraz coraz gęstsza mieszanina feromonów i potu. Bishrun syknęła wściekle, kiedy zbawienny kopniak nie okazał się wcale zbawiennym. Poza krwią i naskórkiem mieciej twarzy za paznokciami – nie uzyskała nic: ani kontaktu kolana z klejnotem, ani kojącego chłodu gałki ocznej, ani zelżenia jego naporu. Ba – napór Mietka wzrósł, podobnie jak jego wściekłość, która pewnie dodała mu takiej mocy, że umięśnioną, lecz przecież dalece węższą dziewczynę dopchnął do przeszkody za taką siłą, że wypchnął jej z przepony bolesny jęk. Puls załomotał w skroniach, zagniotło w mostku, przynudziło w okolicach splotu słonecznego – a właśnie Bishrun zoczyła przyszykowaną do ciosu w jej twarz prawą pięść adwersarza. Lewa jego ręka dopychała ją do ściany jak jakaś machina, zabierając oddech i – zdawałoby się – resztki swobody ruchów. Gotowa do strzaskania jej twarzy drżąca prawica to był jednak potężny imperatyw do jakiejś samoobrony...
  Tylko – na Onych – jakiej??
  Wolne ręce... Wciąż miała wolne ręce. Decyzja przyszła wraz, a czynności jednocześnie ułamek sekundy po niej. Odjęła prawą rękę z jego lewicy i razem z lewą posłała ku jego prawemu ramieniu, żeby zastopować jego uderzenie. Ale jednocześnie podjęła ryzykowną, dla postronnych może śmieszną, a na pewno straceńczą próbę działania nogami. Prawa noga, a dokładnie goleń, znów – tak, znów, bo czemu nie? – wystrzeliła w stronę przyrodzenia mietkowego. Dopiero co analogiczny atak zablokował goleniem – musiałby chyba zatańczyć tego samego kankana, żeby teraz uniknąć skutków. Lecz nie na tym koniec nożnych działań Bishrun: jednocześnie z kopniakiem prawą nogą – zgięła lewą. Tak, jakby chciała kucnąć Bo po proawdzie o to chodziło. Jakże miałaby jednak kucnąć dobita cielskiem do ściany? – A po to właśnie było działanie rąk: jeśli udało się capnięcie jego lewicy niczym gałęzi – licząc na uniemożliwienie tej jego prawej ręce ciosu, Bishrun chciała się od niej przede wszystkim odepchnąć. Nie miała teraz więcej pomysłów, poza tą kombinacją pomysłów: odepchnąć się rękoma od jego ramienia, kopniakiem zdziwić i wymusić osłabienie naporu, i jeśli takowe nastąpi – udrożnić swemu ciału zjazd do jednonożnego kucnięcia, trąc plecami o ścianę, być może skutkującego upadkiem, ale – w imię nadziei – także być może wyswobodzeniem...
Ilość słów: 438

Awatar użytkownika
Kociebor
Narrator
Posty: 168
Lokalizacja: Gliwice
Miano: Kociebor
Pochodzenie: Księstwo Jaksaru
Narrator: Eirlys
Na sesji: Tak

ndz sie 12, 2018 7:55 pm  

Narrator

Rzut na zablokowanie pięści
Spoiler:
1d100 => 42 => 42

1d100+20 => 29, 20 => 49

Szansa na kopniaka w jądra
Spoiler:
1d100 => 75 => 75

1d100+10 => 82, 10 => 92

Szansa na ucieczkę spod naporu
Spoiler:
1d100+15 => 90, 15 => 105

1d100 => 58 => 58

Jeśli nie uciekniesz to szansa krytyczne uszkodzenie narządów wewnętrznych
Spoiler:
1d100 => 73 => 73

1d100 => 11 => 11
Ilość słów: 60

Awatar użytkownika
Kociebor
Narrator
Posty: 168
Lokalizacja: Gliwice
Miano: Kociebor
Pochodzenie: Księstwo Jaksaru
Narrator: Eirlys
Na sesji: Tak

ndz sie 12, 2018 8:05 pm  

Narrator

  Niestety Bish nie udało się zablokować nadciągającego ciosu. Niemniej złagodziła jego siłę. Jej ręce uratowały jej twarz jednak głośny trzask świadczył o połamaniu kości śródręcza. Próba jakiegokolwiek ruchu nimi potwierdzała iż część z nich była w stanie krytycznym. Kości nadgarstka były ponadto poważnie stłuczone. Ktoś to będzie musiał naprawić. O ile prawa ręka była w stanie niezdatnym nawet co trzymania czegokolwiek o tyle lewa jako że nieco dłużej jej zajęło dostanie się na pozycję i była chroniona przez prawą znajdowała się w lepszym stanie. Na szczęście jednak ocalała twarz Bishrun.
  Kopniak nie udał się, Mieczysław spodziewał się tego i po prostu ustawił sie bokiem i ponownie skontrował jedna z nóg cios. Nie zrobiło to na nim wrażenia, dało jednak szansę na ucieczkę.
  Bish udało się dzięki użyciu drugiej nogi wypchnąć swoje ciało z nacisku giganta. Poszło to nawet lepiej niż się spodziewała. Wychylenie ciała w bok i kopniak pozwoliły jej nie tylko uciec zagrożeniu ale złapać chwilę oddechu gdy zdezorientowany Mieczysław ogarniał co się właśnie stało.
Spoiler:
Udało ci się więc unikasz rzutu na zgon – Gratulację :)
Ilość słów: 228

Awatar użytkownika
Bishrun
Posty: 42
Miano: Bishrun t-Aqhallit
Pochodzenie: Zjednoczony Sułtanat Nerdii
Karta Postaci: http://novrahi.pl/viewtopic.php?f=14&t=232
Narrator: Kociebor
Na sesji: Tak
Korony: 0
Szylingi: 0
Pensy: 0

ndz sie 12, 2018 10:59 pm  

  Jęknęła już zupełnie jawnie z bólu, jaki przeszył jej ręce. Zwłaszcza prawą. Nawet nie miała siły kląć – nie miała też czasu, nikt tu nie czekał, aż pomasuje sobie bolące miejsce... Za to udało się wyswobodzić z dramatycznego naporu i Bishrun nie miała, nawet z takim bólem w ręce, zamiaru rezygnować z otwierającej się teraz możliwości.
  Cóż... jeszcze przed chwilą, gdy cios w twarz nie groził tak realnie, za to przyciskanie do burty groziło zmiażdżeniem, dopuszczała nawet możiwość zaproponowania Stefanowi (będącemu Kazimierzem (będącym Mieczysławem)) swego ciała jako wynagrodzenia za to, co go tak wściekło (już nie pamiętała, co to było: przegrana w karty... być może). Ale teraz zmieniła plany. Z pękniętą kością gdzieś w prawicy i nadwyrężonym nadgarstkiem lewej ręki nie będzie mu się oddawać (ani w trakcie tej czynności – sprawnie wrażać ostrza w spocone cielsko). Zamiast tego wyślizgnęła się sprzed niego, dając chaotycznego nura w dół i w prawo, a jednocześnie lewą ręką dobywając noża, który miała u pasa.
  Tym nożem starała się zrobić Mietkowi jak najwięcej złego, ale co z tego wyszło, to miało się okazać dopiero za moment. Wysmykując się w dziwnym przysiadzie celowała dłonią nad swoją głowę, bo w obecnej jej pozycji z tej wysokości ostrze miało najbliżej do pachwiny czy ogólnie brzuszyska. Ale może pewna bezwładność jej wolnościowego przysiadu zastała uzbrojoną jej dłoń na innej wysokości, i na przykład wbiła mu ostrze w jajca? Też niezłe. Albo w udo? No, to gorzej. Gdybyż jeszcze w pachwinę – może trafiłoby na tętnicę i wieprz wykrwawiłby się zanim by zdołał stwierdzić brak ofiary przy ścianie przed sobą?
  Te kwestie musiała zostawić losowi, bowiem sama nie miała nad nimi takiej władzy, jak mają walczący w komfortowych warunkach, generując precyzyjne cięcia w dobrze obliczone witalne punkty. Natomiast miała władzę nad decyzją, by po wyślizgnięciu się – natychmiast oddalić się przynajmniej na jego dwa kroki, choćby miała sunąć po podłodze albo przetoczyć się czy (co gorsze) dziwnie przekoziołkować, zależnie od tego, w jakim układzie nóg i pochyleniu korpusu osiągnie zbawienną wolność podoża.
Ilość słów: 428

Awatar użytkownika
Kociebor
Narrator
Posty: 168
Lokalizacja: Gliwice
Miano: Kociebor
Pochodzenie: Księstwo Jaksaru
Narrator: Eirlys
Na sesji: Tak

pn sie 13, 2018 9:48 pm  

Narrator

Rzut na chaotycznego nura jak leżysz już na ziemi
Spoiler:
1d100 => 99 => 99

1d100+20 => 52, 20 => 72

Rzut na dziabnięcie jak jesteś pod nim
Spoiler:
1d100+10 => 72, 10 => 82

1d100 => 54 => 54

Rzut na trafienie w ew punkt witalny
Spoiler:
1d100 => 74 => 74

1d100+30 => 63, 30 => 93

Rzut na oddalenie się
Spoiler:
1d100+30 => 100, 30 => 130

1d100 => 97 => 97

Rzut na atak Mietka (kopniak gdy dziabasz)
Spoiler:
1d100 => 2 => 2

1d100+5 => 38, 5 => 43

Rzut na zaatakowanie przez Mietka ponownie podczas odskoku (cios prawą ręką)
Spoiler:
1d100+20 => 11, 20 => 31

1d100 => 64 => 64
Ilość słów: 102

Awatar użytkownika
Kociebor
Narrator
Posty: 168
Lokalizacja: Gliwice
Miano: Kociebor
Pochodzenie: Księstwo Jaksaru
Narrator: Eirlys
Na sesji: Tak

pn sie 13, 2018 9:59 pm  

Narrator

  Dalszy rozwój wydarzeń był z goła krwawy, Bishrun z łatwością zanurkowała pod olbrzyma i użyła swojego noża. Polała się jucha gdy nóż zagłębił się w udo. Przeciął nogę mocno ale najwyraźniej nie trafił w nic ważniejszego. Marynarz jednak zachwiał się i czując ból kopnął z całej siły Nerdyjkę drugą nogą. Na to nie była na najmniejszym stopniu przygotowana. Nie był to bardzo widowiskowy kopniak ale skuteczny z uwagi na nieprzygotowanie. Nos dziewczyny zamienił się w krwawią miazgę jej wzrok stępiał od krwi która rozbryznęła po okolicy. Cóż trzeba będzie to długo kurować. Niestety wstrząs sprawił że dźwięki na chwilę przycichły a ona poczuła się otumaniona.
  Mimo wszystko na granicy świadomości odskoczyła od niego, włożyła w to całą swoją duszę. I udało jej się kosztem zebrania ciosu prawą ręką w jej oddalające się plecy. Poczuła poważne uszkodzenia po prawej stronie kręgosłupa jednak cios nie był tak poważny. Dalej mogła się ruszać. Już ledwo ale jednak. Co ważniejsze mogła oddychać.
  Mietek jednak nie dał za wygraną i chwycił znowu z ziemi maczugę. Tym razem mimo trzymania jej w prawej ręce broń znajdowała się po lewej stronie. Najwyraźniej zamierzał wyprowadzić cios. Jego parszywe oczka świeciły się. Coś było zdecydowanie nie tak, najwyraźniej był już pewien swojej wygranej na zmasakrowanej Nerdyjce. Natarł na nią a ona miała sekundy by zdecydować co zrobić dalej.
Ilość słów: 269

  •   Informacje
  • Kto jest online

    Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość