Aktualizacja 1.6 – "Piaski Sułtanatu" właśnie została opublikowana, a w jej skład wchodzi między innymi całkowity rework Zjednoczonego Sułtanatu Nerdii, opis klimatów, rozbudowana charakterystyka Initium oraz bliższe spojrzenie na sprawę wybuchu zarazy na Nagate. O wszystkim przeczytać możecie tutaj!

Ku oświeceniu

Gdy tylko twoja Karta Postaci zostanie zaakceptowana – trafisz tutaj. Ten dział to miejsce, w którym toczą się wszystkie aktualne rozgrywki.
Awatar użytkownika
Misaki
Człowiek
Posty: 13
Lokalizacja: Stryków/Łódź
Miano: Misaki
Pochodzenie: Cesarstwo Czterech Wysp
Karta Postaci: http://www.novrahi.pl/viewtopic.php?f=14&t=177
Narrator: Kociebor
Na sesji: Tak
Punkty Wytrzymałości: 10/10
Korony: 194
Szylingi: 3
Pensy: 70

pn wrz 24, 2018 8:01 pm  

Ostatni post na poprzedniej stronie:

  Misaki bez słowa przyjęła wiadro od żołnierza i usiadła na nim, aby w ciszy rozmyślać. W końcu zawołała Norakiego i wypytała o muszkiety, ich opłacalność i czas przeładowania. Nie sądziła że zajmuje to aż tyle czasu i była z tego powodu bardzo niezadowolona. Jeśli kiedyś będzie miała możliwość to na pewno zatrudni odpowiednie osoby, aby te próbowały rozwinąć te technologię. Patrząc na prędkość wystrzału to nawet Drugi mógłby mieć problem z uniknięciem tego, ponieważ nie miałby nawet czasu na wykorzystanie jakiegoś zaklęcia. -Dzięki Noraki za pomoc. Myślę aby kiedyś utworzyć cały oddział uzbrojony w muszkiety, ale jak widać muzę dopracować swój plan, skoro przeładowanie trwa aż tyle czasu, a na dodatek uzbrojenie wymagałoby tak dużego nakładu finansów. Na mnie jednak już pora, muszę jeszcze spędzić trochę czasu nad książką odnośnie upraw ryżu. Kto by się spodziewał że będę się doszkalała w takich tematach. – Westchnęła zmęczona wstając z wiadra. -Mogłam sobie znaleźć jakąś kochankę rolniczkę, wtedy ona by się tym zajmowała, a nie ja. – Zaśmiała się na własne słowa, po czym udała się do swojej kajuty.
  Rozejrzała się po pomieszczeniu, po czym od razu wzięła do ręki książkę i usiadła na łożu. Miała mało czasu, a musiała jak najlepiej poznać sposoby uprawy tego zboża, który jest fundamentem kuchni Cesarskiej. Zastanawiała się jednak czy nie mogłaby się wypytać w Śnieżnej Przystani, jakiego rośliny hodują. Skoro klimat na jej wyspie i w tym mieście jest podobny to można by spróbować zasiewać inne zboża, które mogą być o wiele wydajniejsze niż ryż. W końcu jednak skupiła się na czytaniu książki przykładając szczególną uwagę na takie tematy jak różne sposoby hodowli, wielkość zbiorów oraz sposoby na zwiększenie ich i ochronę przed szkodnikami. Słyszała kiedyś o tym że w wodzie trzyma się węże aby te polowały na szczury lub myszy, ale nie wiedziała czy to prawda. Dodatkowo przy klimacie wyspy mogą one nie występować, a wtedy trzeba znaleźć jakieś zastępstwo.
Ilość słów: 403

Awatar użytkownika
Kociebor
Narrator
Posty: 168
Lokalizacja: Gliwice
Miano: Kociebor
Pochodzenie: Księstwo Jaksaru
Narrator: Eirlys
Na sesji: Tak

pn wrz 24, 2018 11:19 pm  

Narrator

  Zrezygnowana po rozmowie z Norakim zeszła pod pokład do swojej kajuty. W środku panował półmrok ale w jednym z kątów na prostej szafce była mała lampa oliwna. Zgaszona oczywiście. W obecnym świetle i tak dało się czytać. Poza szafeczką, jej rzeczami które wzięła z lokum tymczasowego w wiosce i łóżkiem nic tu nie było. Prawie że puste pomieszczenie reprezentowało typowy Cesarski styl wnętrz. Mogła za to w całości poświęcić się czytaniu.
  Trochę jej to zajęło, czytała powoli strona za stroną. Nastała noc i konieczna stała się lampa. Okręt bujał się mianowicie. Ona wszak jednak dowiadywała się kolejnych faktów o uprawie ryżu. Strona za stroną. Przeczytała na razie jakąś jedną piątą księgi i jej wzrok był zmęczony. Szczególnie zmuszony pracować w ciemności. Mogła czytać dalej lub trochę się zdrzemnąć. Do celu powinni dopłynąć za jakieś 8 godzin.
Spoiler:
Gdy skończysz książkę dopisze ci obeznanie w uprawie ryżu podstawowy. Nie musisz tego robić na już.
Ilość słów: 192

Awatar użytkownika
Misaki
Człowiek
Posty: 13
Lokalizacja: Stryków/Łódź
Miano: Misaki
Pochodzenie: Cesarstwo Czterech Wysp
Karta Postaci: http://www.novrahi.pl/viewtopic.php?f=14&t=177
Narrator: Kociebor
Na sesji: Tak
Punkty Wytrzymałości: 10/10
Korony: 194
Szylingi: 3
Pensy: 70

wt wrz 25, 2018 4:27 pm  

  Misaki od zawsze uwielbiała czytać, a gdy to robiła bardzo łatwo traciła poczucie czasu. Dopiero gdy przestała dowidzieć litery z powodu ciemności zorientowała się ile już czasu minęło. Nie wiedziała jednak ile jeszcze drogi przed nimi, ale nie przejmowała się. Na pewno gdy dotrą to ktoś przyjdzie ją o tym poinformować. Z tego też powodu odłożyła książkę do kufra, a sama położyła się na swoim łóżku. Nie rozbierała się, więc pozostała w swoim męskim kimonie. Jednakże miecze przeszkadzałyby jej w śnie, więc położyła je tuż obok poduszki. Była świadoma tego że w każdej chwili ktoś może ich napaść w celu rabunkowym, więc wolała mieć broń blisko siebie. Ostatnie co zrobiła to zgasiła lampkę, którą wcześniej na chwilę zapaliła i zamknęła oczy.
  Nim jednak zasnęła jeszcze raz przemyślała co powinna uczynić, gdy dotrą do Śnieżnej Przystani. Na sam początek odnaleźć handlarza, który potrafi dogadać się z Cesarskim i zakupić 5 korców zboża, jak nie więcej, a do tego kury i wieprze do hodowli. Jeśli pozostanie jej trochę czasu to spróbować się dogadać odnośnie współpracy co do wydobycia srebra i miedzi na wyspie, oraz nawiązać stałą współprace handlową. Świetnie by było sprowadzić jakichś górników i kowala do wioski, ale to już zależy od szczęścia.
Ilość słów: 259

Awatar użytkownika
Kociebor
Narrator
Posty: 168
Lokalizacja: Gliwice
Miano: Kociebor
Pochodzenie: Księstwo Jaksaru
Narrator: Eirlys
Na sesji: Tak

śr wrz 26, 2018 2:16 am  

Narrator

  Misaki zamknęła oczy i położyła się. Zpadła ciemność nieprzenikniona ciemność a jedynym bodźcem było bujanie się okrętu i głosy marynarzy. No i chrapanie Shiro w hamaku. Te jednak całkiem miarowe odgłosy i odczucia sprawiły że usnęła podług tej niecodziennej melodii.
  Obudziło ją pukanie do drzwi i krzyk kapitana – Dokujemy w porcie. Trzeba tutaj chyba opłacić dok, ich oficer nie mówi wiele po naszemu ale wydukał coś o opłatach za postów i pyta czy potrzebujemy sprzęt do załadunku. Stoi na molo i wrzeszczy, zróbcie coś panienko nie możemy się dogadać, do tego ma jakieś stosy papierów. – drzwi zagłuszały jego głos ale był dobrze słyszalny. Głośny i zdesperowany. Pukanie przerodziło się w silniejsze uderzenia. A Misaki była chyba jedyną osobą sprawnie mówiącą w jakimkolwiek kontynentalnym języku. Po chwili jednak usłyszeli rozmowę z pokładu. Po wymienie kilku zdań pod pokład zszedł Noraki – Potrzebują listy towaru a także informacje na nasz temat. Podałem im nazwę jednostki ale chcą znać port macierzysty i po co przypływamy. Kapitan osobiście musi podpisać dokumenty o postoju i przygotować się na szybką rewizję czy nasz deklarowany ładunek taki w rzeczywistości jest. Nie wywiniemy się bez cła. Co do postoju chcą koronę za godzinę. Za jednorazową dopłatę 10 dostaniemy podnośnik. Ale musimy się śpieszyć mają tutaj duży ruch dzisiaj. – powiedział płynnie. Kapitan stał oniemiały i patrzył na niego podczas gdy ten nie wiedział wyraźnie o co chodzi. Nikt go nie pytał o znane mu języki.
Ilość słów: 287

Awatar użytkownika
Misaki
Człowiek
Posty: 13
Lokalizacja: Stryków/Łódź
Miano: Misaki
Pochodzenie: Cesarstwo Czterech Wysp
Karta Postaci: http://www.novrahi.pl/viewtopic.php?f=14&t=177
Narrator: Kociebor
Na sesji: Tak
Punkty Wytrzymałości: 10/10
Korony: 194
Szylingi: 3
Pensy: 70

czw wrz 27, 2018 6:30 pm  

  Misaki została wyrwana z snu przez pukanie do drzwi kajuty. Ledwo ogarnęła gdzie jest i co robi, a już została zmuszona do myślenia. Wychodzi na to że tak jak oczekiwała każdy statek jest tutaj nadzorowany, oraz wymagają opłat za dokowanie w porcie. Nic niezwykłego, bo zapewne jest tak w każdym większym porcie. Może uda się kiedyś dogadać co do tych opłat, ale teraz nie ma na to szans. Nim jednak zdołała co zrobić ponownie ktoś podszedł do drzwi, a był to Noraki, który ku zaskoczeniu wszystkich przetłumaczył słowa oficera Przystani. Misaki do tego czasu w miarę przywróciła się do porządku, więc otworzyła swoją skrzynkę i wyciągnęła mieszek z pieniędzmi wioski, które będą przeznaczone na żywność, a następnie wyjęła 50 koron z drugiego. Mogła w sumie nie zabierać wszystkich pieniędzy, ale zbyt się śpieszyła, aby to przemyśleć. Te 50 koron, które było z jej prywatnych zasobów zamierzała przeznaczyć na inne wydatki oraz na opłatę portu. W końcu wyszła na pokład. -Noraki, idziesz ze mną. Reszta będzie pilnowała statku. Przynajmniej dwie osoby mają być na statku, czyli druga dwójka może zrobić zakupy i szybko wraca aby pozostali też mogli iść. Noraki, będziesz robił dla mnie za tłumacza, potem ci za to postawię butelkę.
  Podeszła do burty i spojrzała na oficera. -Noraki, poinformuj go że dokujemy na osiem godzin, oraz wynajmiemy podnośnik. Dodatkowo spytaj się go za dodatkową koronę, gdzie spotkamy jakiegoś handlarza, który zna dobrze nasz język. – Mimo że miała Norakiego jako tłumacza to i tak wolała handlować w swoim ojczystym języku, a to z bardzo prostego powodu. Nie spodziewała się że Noraki perfekcyjnie zna ich język i mogą potem powstać jakieś niedomówienia. Dodatkowo łatwiej będzie jej tłumaczyć swoje zamiary handlarzowi mówiąc po swojemu, a nie przez tłumacza.[/dialog]
Ilość słów: 351

Awatar użytkownika
Kociebor
Narrator
Posty: 168
Lokalizacja: Gliwice
Miano: Kociebor
Pochodzenie: Księstwo Jaksaru
Narrator: Eirlys
Na sesji: Tak

pt wrz 28, 2018 12:25 am  

Narrator

  Misaki zabrała z kufra pieniądze i wyszykowała się szybko do drogi. Opłaty nikogo nie dziwiły jako że utrzymanie portu kosztuje a jeśli ktoś nie ma stałej umowy to trzeba się jakoś zabezpieczać. Ale jeśli ją zawsze faktycznie powinna liczyć na darmowe dokowanie a przynajmniej zniżkę. Tymczasem zaskoczona nieco tym że Noraki zrozumiał tutejszych zawołała go do siebie. Ten popatrzył się zmieszany, czuł się widocznie nieco nieswojo ale no co robić. Butelka pocieszyła go na tyle by bez szemrania zasalutować z radością i udać się za kapitan ze swoim rynsztunkiem. Potem posłusznie wykonał jej rozkazy odnoście oficera portowego. Wyniosło ich to wszystko 19 koron. Ale przysłuchując się ich rozmowie dostrzegła że wcale nie mówią po Jaksarsku a przynajmniej nie tylko. Ich dialog składał się ze sporej liczby gestów i słów z różnych języków. Części z nich wcale nie znała ale tamci dogadywali się przednio. Wyłapała nawet wstawki z Nerdyjskiego czy Sanctinu. Przeważał jednak Jaksarski i Altrachen. Dopiero po chwili zauważyła że nie są to typowe próby uzupełnienia słownictwa. Brzmiało to jakby istniał tutaj odmienny język będący naturalnym połączeniem innych. W tym momencie Misaki przypomniała sobie naukę zarówno w domu jak i wojsku. Mianowicie handlarze, marynarze i piraci posługiwali się specyficznym językiem będącym zlaniem ich mówi i slangu. Nie miał on określonej nazwy jako że w zależności od miejsca miał nieco innych wydźwięk i bazę. Słownictwo było proste i łatwe w wymowie. Był to jednak język twardy i zdawał się pozbawiony gramatyki. Zawierał też ogromne ilości wulgaryzmów. Jednak bez znajomości slangu zawodowego trudno było go zrozumieć. Z tego co wiedziała wyrazy mogły tutaj mieć zupełnie inny wydźwięk. najlepszym pytaniem było skąd jej żołnierz zna ten język w odróżnieniu od jej marynarzy. Gdyby Kapitan go znał to by zrozumiała ale czemu piechur. I to jeszcze taki milczek.
  Ostatecznie ona I Noraki dowiedzieli się gdzie znajdą handlarzy którzy obsługiwali ich rodaków. A było to... Zasadniczo wszędzie. Przynajmniej każdy większy handlarz na rynku znał kilka języków a Agatusu był podstawą z uwagi na częsty handel. Najbardziej jednak polecono im udanie się do Starego Kazimiera. Ponoć ten miał najlepsze kontrakty. Co się tyczy reszty to po usłyszeniu rozkazów Shiro i Kōsuke wyparowali ze statku kierując się w stronę rynku. Misaki miała okazję skorzystać z tego że idą w tą samą stronę i obserwować ich. Noraki zaś przyglądał się okolicy. Jego uwagę przykuła mała kuźnia w okolicy gdzie na wystawie stały dwie rusznice. Poza nimi znajdowały się tam 4 całkiem niezłe kusze o sporym naciągu. No i spory zestaw Zachodnich mieczy. Ciężkich dwusiecznych i o zupełnie innej budowie niż te z Cesarstwa. Wspomniany przez oficera szyld Kazimiera zaś wisiał już dwie przecznice dalej. Sama kamienica była ogromna a obok niej znajdował się jeszcze większy magazyn. Albo ona sama była magazynem. Z ulicy trudno stwierdzić.
Spoiler:
-19 Koron. Masz tłumacza całkiem sprawnego. A tak klimatycznie https://www.youtube.com/watch?v=ADyZzGqwpHU
Ilość słów: 577

Awatar użytkownika
Misaki
Człowiek
Posty: 13
Lokalizacja: Stryków/Łódź
Miano: Misaki
Pochodzenie: Cesarstwo Czterech Wysp
Karta Postaci: http://www.novrahi.pl/viewtopic.php?f=14&t=177
Narrator: Kociebor
Na sesji: Tak
Punkty Wytrzymałości: 10/10
Korony: 194
Szylingi: 3
Pensy: 70

pt wrz 28, 2018 6:14 pm  

  Po załatwieniu wszystkich formalności, oraz zapłaceniu 19 koron oficerowi, Misaki oraz Noraki zeszli na ląd. Wolnym krokiem skierowali się ku poleconym miejscu, a po drodze zauważyli małą kuźnię. Na wystawie znajdowało się wiele ciekawych rzeczy, a szczególnie jakiś dziwny typ broni palnej, oraz kusze. Wpadł jej do głowy pomysł aby wykonać te drugie w o wiele większej formie i z o wiele większą amunicją co pozwalałoby na niszczenie statków, ale był to tylko pomysł, który nie miał racji bytu. W końcu jak tu naciągnąć cięciwę przy takich rozmiarach. Doszła do wniosku że właściciel tego przybytku musi mieć spore umiejętności, oraz nowatorskie podejście do broni, dlatego też podjęła decyzję o odwiedzinach po załatwieniu rzeczy pilnych. Poszli dalej i natrafili w końcu na szyld Kazimiera. Była to spora kamienica połączona z magazynem. Bez zbędnego tracenia czasu weszła do środka jako pierwsza.
  -Dzień dobry. Jestem Misaki z klanu Yabuno z Cesarstwa. Chciałabym zakupić parę rzeczy. – Powiedziała od razu na wstępie i dopiero wtedy rozejrzała się po pomieszczeniu i znajdujących się tam osobach. Pierwsze co musiała załatwić to dostawa żywności i zwierząt hodowlanych. Dopiero potem może myśleć o mniej pilnych sprawach jak zdobycie kowala i górników.
Ilość słów: 235

Awatar użytkownika
Kociebor
Narrator
Posty: 168
Lokalizacja: Gliwice
Miano: Kociebor
Pochodzenie: Księstwo Jaksaru
Narrator: Eirlys
Na sesji: Tak

pt wrz 28, 2018 11:27 pm  

Narrator

  Tak więc Misaki przyjrzała się też wystawie i postanowiła zajrzeć tu w przyszłości. Przyszło jej wiele do głowy odnoście takowego uzbrojenia. W jej głowie był już plan budowy wielkich kusz okrętowych. Z tego co z resztą pamiętała ze szkolenia wojskowego te nazywały się chyba balistami. Był to całkiem śmiały plan i nie aż tak trudny do zrealizowania choć z tego co wiedziała ostatnio na okrętach pojawiały się armaty i popularność broni cięciwo-wej malała. Co zaś się tyczy naciągu już te tutaj miały jakiś dziwny mechanizm z dołu (Dźwignia angielska) co naciągania.
  Poszli jednak dalej nagleni czasem i trafili pod szyld Kazimiera. Przywitała się i przedstawiła grzecznie na co młody mężczyzna za sporą lada odparł – A cóż też chce panienka kupić? Dysponujemy najlepszym Nerdyjskim suknem i dywanami. Posiadamy też świetne futra z północnych zwierząt. Czego tylko panienka zażyczy sobie. Mamy też bursztynową biżuterię? Co sprowadza panią panno Misaki w nasz skromne progi? – ukłonił się nisko wychodząc zza ławy pokazując zasoby we wnętrzu sklepu. A było tutaj tego sporo. Magazyn ciągnął się i ciągnął zaraz za ladą. Widać było że po jednej stronie było normalne wejście do kamiennicy a po drugiej sporawy magazyn. Oba budynki były rozdzielone ścianką działową. Kiedyś musiały być zupełnie osobne ale tutaj ktoś przebił się w tym pomieszczeniu tworząc wygodne przejście. Zapewne by łatwiej podawać towar i by więcej go zmieścić. W głębi widocznego magazynu tymczasem było chyba wszystko. Widziała nawet kieł słonia. Ilość broni też była imponująca. Nie widziała jednak żywności. Za to z tyłu znajdowały się drewniane korce, najprawdopodobniej z ziarnem. Tylko że ludzie samego ziarna nie zjedzą, to nie był ryż.
Ilość słów: 329

Awatar użytkownika
Misaki
Człowiek
Posty: 13
Lokalizacja: Stryków/Łódź
Miano: Misaki
Pochodzenie: Cesarstwo Czterech Wysp
Karta Postaci: http://www.novrahi.pl/viewtopic.php?f=14&t=177
Narrator: Kociebor
Na sesji: Tak
Punkty Wytrzymałości: 10/10
Korony: 194
Szylingi: 3
Pensy: 70

sob wrz 29, 2018 7:32 pm  

  Misaki rozglądała się po pomieszczeniu, oraz znajdujących się w nim towarach. Okazało się że kamienica i budynek zostały połączone ze sobą po przez wyburzenie ściany co było dosyć ciekawym rozwiązaniem. Co do zawartości budynków to można tam było spotkać prawie wszystkie możliwe towary. Jednakże dziewczyna skupiła się jedynie na broni i żywności. Z czego tej drugiej nie było aż tak wiele. -Na początek interesuje mnie zakup żywności i żywego inwentarzu. No i chciałabym zdobyć pewną informację. Interesuje mnie zakup 5 korzców jakiegoś zboża. Najlepiej ryżu, a jeśli innego to takiego aby można go było łatwo przygotować do spożycia. Do tego 80 kur i z 10 wieprzów. Dodatkowo chciałabym uzyskać informację odnośnie wytwarzanej od podstaw żywności w Śnieżnej Przystani. Czyli co siejecie i co z niego przygotowujecie dla pospólstwa. – Oprócz zapewnieniu żywności, chciała także zdobyć wiedzę co się opłaca uprawiać w warunkach podobnych do Śnieżnej Przystani. W końcu może być coś co o wiele lepiej pasuje do takich warunków niż ryż. Wtedy też można by na wyspie zmienić trochę rozmaitość posiłków.
Ilość słów: 215

Awatar użytkownika
Kociebor
Narrator
Posty: 168
Lokalizacja: Gliwice
Miano: Kociebor
Pochodzenie: Księstwo Jaksaru
Narrator: Eirlys
Na sesji: Tak

ndz wrz 30, 2018 8:51 am  

Narrator

  Sprzedawca słysząc o 5 korcach uśmiechnął się i zawołał na zaplecze. Powiedział po Jaksarsku a Noraki podjął się tłumaczenia – Panie Sterc. Mamy większe zamówienie. – po chwili zaś z części należącej do kamiennicy zszedł staruszek o siwych włosach i małej laseczce. Laska widać była zdobiona motywem jakiegoś ptaka chyba orła na głowicy. Ten tuptał powoli w stronę lady już od razu przedstawiając się w Agatusu – Nazywam się Kazimier Sterc, czym mogę służyć. Słyszałem wszak właśnie że chce panienka zamówić 5 korców zboża. Niestety ryżu nie mamy ale mamy pszenicę, owies i kaszę. Wam chyba najlepiej będzie przygotować kaszę a dla zwierząt owies albo pszenicę. Całość wyniesie cię jakieś 5 koron. – popatrzył na nią zaciekawiony licząc na jakaś odpowiedź.
  Po chwili kontynuował odnoście zwierząt – Kury i wieprze to nie problem ale wyjdzie to znacznie drożej niż ziarno. To będzie coś koło 10 koron. panienko ale po co wam tyle towaru. Szykujecie zapasy na statek na jakąś dalekomorską wyprawę. W każdym razie co do upraw to uprawiamy tutaj głównie owies, żyto i pszenicę. Z nich wytwarzamy chleb czy podpłomyki. Ciasta różnorakie ale o to to pytaj jakiegoś piekarza. Ja się na robieniu chleba tak nie znam.
Ilość słów: 232

Awatar użytkownika
Misaki
Człowiek
Posty: 13
Lokalizacja: Stryków/Łódź
Miano: Misaki
Pochodzenie: Cesarstwo Czterech Wysp
Karta Postaci: http://www.novrahi.pl/viewtopic.php?f=14&t=177
Narrator: Kociebor
Na sesji: Tak
Punkty Wytrzymałości: 10/10
Korony: 194
Szylingi: 3
Pensy: 70

ndz wrz 30, 2018 2:45 pm  

  Sprzedawca szybko zawołał właściciela budynku, który przedstawił się i od razu poinformował co ma na sprzedaż, oraz w jakich cenach. Dodatkowo zdziwił się na co jej tyle towaru i przy okazji poinformował o tym co uprawiają na okolicznych ziemiach. – A więc wezmę cztery korce kaszy, oraz korzec pszenicy. Do tego te wieprze i kury. – Zastanowiła się przez chwilę czy to na pewno wystarczy. Czy powinna brać tylko wieprze, czy może też jakieś osobniki do rozpłodu, ale z drugiej strony chyba jakieś jeszcze zostały, więc nie ma takiej potrzeby. Najwyżej wyśle tutaj Mayumi, albo jakiegoś wieśniaka z głową na karku. -Nie planujemy żadnej wyprawy. Po prostu otrzymałam kilka dni temu wyspę do zarządzania i okazało się że cierpią na brak żywności. Niestety handlarze z Cesarstwa są do mnie uprzedzeni, więc zostałam zmuszona do przybycia w te rejony. Chociaż z drugiej strony nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, bo i tak planowałam uzyskać jakieś przyjaźnie spoza mojego kraju. – Pozostało jeszcze jedna ważniejsza sprawa do omówienia i pozostały czas można spędzić na zwiedzaniu i mniej ważnych rzeczach. -Chciałabym jeszcze wynająć od pana ludzi, aby przenieśli towar na statek. Mam wynajęty podnośnik, więc nie będzie z tym problemu. Chciałabym pozwolić odpocząć swoim ludziom, więc mam nadzieję że nie będzie to problem. – Po usłyszeniu odpowiedzi, zdecydowała się zadać jeszcze jedno pytanie. -A nie powiedziałby mi pan gdzie mogę znaleźć jakiegoś w miarę utalentowanego kowala, który chciałby zamieszkać na moich ziemiach? Do tego szukam grupy górników, którzy otworzyliby u mnie kopalnię.
Ilość słów: 297

  •   Informacje
  • Kto jest online

    Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość