"Pierwsze dwa tygodnie wojny były ciche. Żadnych walk, żadnych przemarszów wojsk. Każdy siedział na swoim miejscu i liczył siły, sprawdzał stan wojsk, uzbrajał się w cierpliwość i miecze. [...]"
Przeczytaj o dalszych losach wojny domowej w Waldgrossen.

W blasku polarnego dnia

Gdy tylko twoja Karta Postaci zostanie zaakceptowana – trafisz tutaj. Ten dział to miejsce, w którym toczą się wszystkie aktualne rozgrywki.
Awatar użytkownika
Kociebor
Narrator
Posty: 134
Lokalizacja: Gliwice
Miano: Kociebor
Pochodzenie: Księstwo Jaksaru
Narrator: Eirlys
Na sesji: Tak

sob kwie 14, 2018 11:37 pm  

Ostatni post na poprzedniej stronie:

Narrator

  Ocalały najwyraźniej nie takiej pomocy się spodziewał. Cóż patrząc na jego rany i tak by umarł. Widać było w jego oczach strach gdy ostrza się zbliżały ale też ulgę. Najwyraźniej ten spodziewał się śmierci. Nie było krzyku ani rozpaczy. Widać było po prostu pogodzenie się z losem. Gdy ostrza dosięgły ciała ten wydał lekki grymas i zastygnął. Okolicę rozbryzgała krew. Nie było jednak jej wiele, najwyraźniej znaczyła się po metalowym konstrukcie. Przy ciele znajdowała się mała chustka dana marynarzowi przez siostrę. Najwyraźniej jedyna po niej pamiątka. Gdy tamta świadomość doszła do siebie najpierw kazała ją wziąć a potem dopiero się przedstawiła. – Jestem Komaeda Ishida, dziękuję za uwolnienie od tego bólu, spodziewałem się śmierci ale widzę że chyba nie dane mi będzie jej już zaznać. – jego osobowość nie wydawała się wystraszona lecz raczej pogodna.
  Nie można było powiedzieć tego po magu który właśnie wyczołgał się z wody kilka metrów dalej i szedł z naprawdę wściekłą twarzą w stronę zbroi. Nim zbroja zdążyła zareagować nad jego ręka pojawiła się fioletowa iskrząca włócznia rozmiarów drzewa. Najwyraźniej ten nie żartował. Łatwo było poznać iż był to mag okrętowy. Chyba nie przypadło mu go gustu to co zobaczył.
Ilość słów: 241

Awatar użytkownika
Lalkarz
Człowiek
Posty: 10
Miano: Zerogōki
Pochodzenie: Cesarstwo Czterech Wysp
Karta Postaci: http://novrahi.pl/viewtopic.php?f=14&t=148
Narrator: Kociebor
Na sesji: Nie
Punkty Wytrzymałości: 35/35
Kontakt:

pt maja 04, 2018 10:54 am  

  Po zakończeniu wchłonięcia aury człowieka Zerogoki wstał i popatrzył się na okrętowego maga, ręce miał nad głową w geście brak agresji, jednocześnie konstrukt był przygotowany na odskok i ucieczkę jeżeli mag niezaprzestanie agresji ze swojej strony. Po chwili wskazał na martwe ciało i wyciągnął chustkę należącą do tej świadomości.
– Jeżeli nie nasza interwencja to nasz przyjaciel by już był martwy. – Chustką wskazał wbitą w jamę brzuszną belkę.
  Wewnątrz połączone głosy starych osobowości które wytraciły swój indywidualizm domagały się połączonym głosem by rozprostował sytuację. Ten nie posiadając innego wyboru odpowiedział magowi, głos zbroi przybrał barwę głosu ocalonego, jedyną różnicą było jakby mówił to będąc w zbroi.
-Tak, umierałem, ale To coś mnie wyciągało z mojego ciała i tak jak usłyszałem, nie zaznam już śmierci, chyba że z twojej ręki. – podniósł chustkę do góry nieustannie patrząc na ruchy maga, czy ewentualnie nie będzie musiał uniknąć jego ataku, kontynuował
– Chustka dana przed wypłynięciem przez moją siostrę, jedyna pamiątka po niej.
  Schował ją. Wszystkie osobowości zwielokrotnionym głosem i podniesionym głosem skomentowały jego zachowanie.
B͝y ̨t͘w͜o̵r̸z̀yć t̀rze͏b́a ̴wp͞ierw cǫś ̷zn̡iszc̛zyć. ̢MÝ j́es҉t͝eśmy ̢e̴s͝e̡nc̨ją̶ ̧z҉m͢i͠an̛y,̧ ͏MY͏ ͝go ̴ùratowal̶iś͜my͞ od ś̡mie̷r̴ci, ̀a t͏e͠raz ̧ty̵ chces̛z ̛na͞s̵ w҉sz͡y͠s͞tk҉ic̡h za̶b҉i͏ć? ̕K͏t̴o ̡tu͘ ͜je͜st͡ praw͡dz̕íwy̷m͟ pòtworem͝? ͢
Ilość słów: 294

Awatar użytkownika
Kociebor
Narrator
Posty: 134
Lokalizacja: Gliwice
Miano: Kociebor
Pochodzenie: Księstwo Jaksaru
Narrator: Eirlys
Na sesji: Tak

pn maja 07, 2018 7:30 am  

Narrator

  Mag popatrzył się przerażony – Coś mu uczynił. Mogłem go uzdrowić a ty go pożarłeś. – słysząc głos marynarza twarz maga wykrzywiła się w okropnym wyrazie jakby nie dowierzając – To jest to czego pragnąłeś? Życie zamkniętym w puszce. Czym jest taka nieśmiertelność jeśli nie czymś gorszym od śmierci. – mag nie zwrócił uwagi na chustkę patrząc się badawczo, w końcu był naukowcem – Jesteś nim czy masz tylko jego wspomnienia. Już nigdy nie zobaczysz siostry, nie zjesz jedzenia i nie będziesz spał. Powiedz mi czym teraz jesteś skoroście. Co w waszym wydaniu znaczy słowo zabić. Wszyscy jesteście już martwi staliście się jeno zapisami wspomnień. – mag spochmurniał przygotowując się do zaklęcia w jego głowie coś się jednak kotłowało, wyglądał jakby walczył z samym sobą – Skoro tak ci się to podoba zostań tym czym się stałeś, nie zamierzam ryzykować życia by wyprowadzić cię z błędu. Zarzekam was jednak, wszyscy będziecie w końcu chcieli umrzeć a czeka was znacznie gorszy los. Powiedzcie mi co chcecie teraz zrobić. Jesteście tu wolni. Macie w ogóle jakieś pragnienia? mag pod koniec lekko zadrwił, podnosząc z ziemi garść popiołu i rozrzucając na wietrze. Szepnął tylko cicho –
wanitas wanitatum et omnia wanitas.

– czekał na odpowiedź gotowy najwyraźniej do walki lecz jej niechętny. Cóż po prostu nie wiedział co zrobić z konstruktem, ten nie mógł się walać po wyspie.
Ilość słów: 309

Awatar użytkownika
Lalkarz
Człowiek
Posty: 10
Miano: Zerogōki
Pochodzenie: Cesarstwo Czterech Wysp
Karta Postaci: http://novrahi.pl/viewtopic.php?f=14&t=148
Narrator: Kociebor
Na sesji: Nie
Punkty Wytrzymałości: 35/35
Kontakt:

wt cze 26, 2018 9:29 pm  

  Odpowiedział magowi głosem pozbawionym barwy mężczyzny, bez uczuć.
– A czym jest życie w agonii i w bojaźni przed dotykiem drugiego człowieka, czymże jest twoka moc, twoje życie jak nie wstępem do samej śmierci. –
Następnie wziął w dłoń popiół leżący pod jego żelaznymi stopami i zaczął go ściskać w swojej dłoni. Przysłuchiwał się oddalonym walkom magów odbywającym się na czubkach gór ognia i czerpał przyjemność ze słuchania tej symfonii.
  Konstrukt nachylił się w stronę drugiego, po usłyszeniu ostatniego pytania.
– Marzenia... uczyć się, poznawać, oglądać, doznawać. – Gdyby oddychał wszystko byłoby wypowiedziane na jednym tchu, co nie zmienia faktu iż były wypowiedzianae dosyć szybko. Będąc już w tej pozie zadał magowi podobne pytanie. – Jesteś już liczony jako martwy, także jesteś wolny. Jakie są twoje marzenia? – Osoba drugiego zaciekawiła pozostałych wewnątrz, jego obecność wzbudziła prawie wszystkich i wewnątrz istniał prawdziwy gwar, co do jednego byli zgodni. Chcą go bliżej poznać. Lecz w temacie "Co z nim mamy zrobić zdania się mocno rozjeżdżały". Zabić na biejscu! Wchłonąć! Podążać za nim! to tylko jedne z niektórych opinii które wrzały wewnątrz golema i spowodowały iż stał w bezruchu patrząc się swoimi rubinowymi ślepiami prosto w oczy maga.
Ilość słów: 229

Awatar użytkownika
Kociebor
Narrator
Posty: 134
Lokalizacja: Gliwice
Miano: Kociebor
Pochodzenie: Księstwo Jaksaru
Narrator: Eirlys
Na sesji: Tak

śr cze 27, 2018 6:31 pm  

Narrator

  Mag bez zawahania odparł patrząc na konstrukt z wyższością – Wszystkim, życie to jedyna rzecz jaką naprawdę mamy. Nasze jedyne szczęście i wszystko co różni nas od tego popiołu. A ma moc służy temu by bronić życia innych i poprawić je. By ratować bezbronnych przed Pierwszymi, by magią poprawiać życie zwyczajnych ludzi, by leczyć chorych którym żaden lek już nie pomoże. Życie w agonii powiadasz, w agonii ale już nie w strachu, w bólu ale bez słabości, w cierpieniu ale niewyobrażaną siłą. Wszystko ma swoją cenę, moją ceną jest ból ale jest on niczym wobec mocy. Mocy którą można uzdrowić ten świat. Mocy która niesie życie. Wszyscy rodzimy się i umieramy. Jedyne co możemy zrobić to najlepiej wykorzystać ten czas, przeznaczyć go na poprawienie żywota innych i swojego. A potem odejść, ludzkim jest umierać. Spłodzić dzieci i umrzeć, nawet my Drudzy możemy mieć dzieci. A ty zabiłeś jego duszę, stłamsiłeś iskrę życia i jego szansę by przetrwać w życiu jego dzieci. Zniszczyłeś jego przyszłą miłość i uwięziłeś go w wiecznym więzieniu bez szansy na zasmakowanie własnego jestestwa zamieniając go w nic więcej niż projekcję. Cień zbudowany z ludzkich przeżyć. – zrobił drobny oddech patrząc w pustkę i słuchając głosu erupcji. Burza ognia i błyskawic nie ustępowała a wręcz rosła.
  Drugi odezwał się cicho – Doznawać i poznawać, zatem jesteś jak każdy człowiek, jak większość żywych istot. Zamknięty w tym niezniszczalnym ciele. Żal mi ciebie i tego co cię czeka. Kiedyś gdy już poznasz wszystko nadejdzie zwątpienie. Teraz wieczność wydaje ci się darem potem będzie koszmarem. Ale idź czerp z tego świata, tak długo jak zdołasz, spełnij marzenia. Szczególnie teraz masz dobrą okazję, możesz patrzeć na rodzący się nowy świat. Podziwiaj póki masz okazję oglądać jak rodzą się lądy. – skiną ręką by popatrzył jak po pędzących lawinach błotnych, wyżłobionymi korytarzami sunie lawa. Jak rozgrzane do czerwoności skały wpadają do morza i zastygają.
Lud wierzy że to coś to gniew onych, nazywają to Dniami Krwawego Nieba. Nie ma to nic wspólnego z Onymi ani z magią. Zwą to wulkanem. To coś jest starsze niż wszelkie doniesienia o Onych, z resztą jak ta wyspa. Natkniesz się tu na relikty świata przed nastaniem Onych i magii. A skoro pytasz jakie są moje marzenia. Hmmmm cóż pomagać ludziom. Ale też jak ty odkrywać i poznawać. Zmienić ten świat. Zawsze byłem wolny i jeszcze daleko mi do śmierci ale jeśli pytasz co zrobię... Hmmmmm... Zamierzam zwiedzić tę wyspę, z resztą po to tutaj płynąłem. Odkrywać... znaleźć coś co pomoże naszym. Mieliśmy sprawdzić inne wyspy, bardziej na południe. To terytorium Jaksaru ale to bez znaczenia z punktu widzenia moich badań. Jakieś dwa dni stąd jest wioska, idę tam. Jeśli chcesz podąż za mną. – odparł i ruszył bez patrzenia się za siebie aczkolwiek część jego osobowości miała nieme przeczucie że ma przygotowane już jakieś zaklęcie w razie hmmm wypadku.
Ilość słów: 546

Awatar użytkownika
Lalkarz
Człowiek
Posty: 10
Miano: Zerogōki
Pochodzenie: Cesarstwo Czterech Wysp
Karta Postaci: http://novrahi.pl/viewtopic.php?f=14&t=148
Narrator: Kociebor
Na sesji: Nie
Punkty Wytrzymałości: 35/35
Kontakt:

pt lip 06, 2018 6:03 pm  

  Ścisńął dłoń w pięść. – A co niby miałem zrobić? Czekać, aż jakiś mag łaskawie uratuje mu życie kiedy i tak był już na skraju śmierci?! Może i nie wiem kim jestem, bo jedynymi wspomnieniami samego siebie są momenty w których w poprzednich życiach spotkali tą zbroję, więc tak. Co nie zmienia faktu, że jako istota żywa nie powinieneś się tak chełpić swoim istnieniem, w czasie swoich żyć widzieliśmy dużo, nie uczycie się na błędach innych. Biegniecie na oślep chcąc dokonać zmiany i detronizować tyranów tylko po to by sami się nimi stać. Rzadko który widzi spór z więcej niż jednej strony. Tak samo, jego iskra nadal płonie, w innym miejscu, ponieważ została najprościej przeniesiona. Co do projekcji to jaką masz pewność, że twoje istnienie nie jest jedną? –
  Wsłuchał się w słowa maga odnośnie wulkanów i tak jak wcześniej się już nimi był zainteresowany tak teraz się nimi zachwycił. Prawdziwa zmiana miała miejsce przed jego rubinowymi oczyma. Wsłuchał się w głos maga odnoścnie ognistych gór i zapatrzony w spektakl nie zauważył, że drugi już odszedł dobre parę metrów od niego. Kiedy to zauważył szybkim krokiem ruszył za nim mimi iż poczuł pewien niepokój ze strony niektórych.
  Po chwili mag usłyszał, jak cichy szelest mieczy dorównuje mu kroku i idzie obok niego patrząc się na niego świecącymi czerwonymi oczami, które pochłaniają każdy szczegół jego istnienia, następnie samo ciało konstrutu przyjmuje dokładnie taki sam chód co maga kopiując dokładnie każdy jego ruch.
Natępnie żywa zbroja zapytała. – Kim ty dokładnie jesteś? – pustym głosem pozbawionym jakichkolwiek ludzkich emocji przez co był chłodny i oschły.
Ilość słów: 312

Awatar użytkownika
Kociebor
Narrator
Posty: 134
Lokalizacja: Gliwice
Miano: Kociebor
Pochodzenie: Księstwo Jaksaru
Narrator: Eirlys
Na sesji: Tak

śr lip 11, 2018 9:23 pm  

Narrator

  Drugi szedł przed siebie spokojnie, jego ciało stawiało opór szalejącej furii natury. Wiatr uderzał w jego sylwetkę nie czyniąc mu szkody. Nie odpowiedział na jego słowa dalej patrząc się przed siebie. Za to zbroja mogła poczuć jak nagle wiatr słabnie a po chwili wręcz znika. Tak samo pył czy padający z nieba popiół. Wszystko to nagle zatrzymało się w powietrzu jakby zatrzymane niewidzialną siłą. Patrząc na jego twarz zauważył lekki uśmiech. Parodiowanie jego ruchów było nienaturalnie trudne. Żadna żywa istota nie poruszała się w ten sposób. Nieznane mu źródło siły opierało się grawitacji sprawiając że jego stopy ledwo dotykały gruntu pokrytego grząskim popiołem. Niewiarygodnym było jak mag dokonuje tego bez choćby cienia skrzywienia, na pewno wspomagał się magią. Aura w okolicy stała się niewiarygodnie silna o czym mogły świadczyć lewitujące nad powierzchnią ziemi cząstki wzbitego nogami popiołu. Gdy zbroja zaczęła potykać się pobujać sparodiować jego ruchy Drugi prychnął rozbawiony. – Cóż zrobiłeś co uznałeś za słuszne, pomógłbym ale ty o tym nie wiedziałeś. Nie mogę więc mieć cię za złą istotę, z resztą za dużo o tobie wiem by tak sądzić. Cóż przynajmniej dałeś spokój jego duszy. –
  Po chwili dodał z mrocznym uśmiechem – Odpowiadając na to kim jestem, mam powód by się chełpić, jestem zastępcą szefa rady archeologicznej Sutato. Yuzo Ari szukam tutaj reliktów sprzed istnienia Onych. Zabawne coś starszego niż bogowie. Ale moim celem jest znaleźć jaki kształt mieli wcześniej ludzie przed ich przybyciem. Nie zamierzam być tyranem, chce dać ludzkości prawdę i to odkryć to co zapomniane. Oczywiście jednak z pożytkiem dla Cesarstwa. Wybacz los moich rodaków leży mi na sercu. Nie jestem takim hmmm kosmopolitą.
Ilość słów: 327

Awatar użytkownika
Lalkarz
Człowiek
Posty: 10
Miano: Zerogōki
Pochodzenie: Cesarstwo Czterech Wysp
Karta Postaci: http://novrahi.pl/viewtopic.php?f=14&t=148
Narrator: Kociebor
Na sesji: Nie
Punkty Wytrzymałości: 35/35
Kontakt:

pn lip 16, 2018 9:31 pm  

  Siła okolicznej aury normalnie przytłaczałaby aury innych żywych istot, lecz w tym przypadku było inaczej. Wzmożona energia uwydatniła lej energetyczny który wytwarzał punkt wewnątrz zbroi.
Konstrukt zatrzymał się na chwilę by zobaczyć co się aktualnie dzieje wokoło niego. Sam lewitujący pył już był ciekawy jednak nie tak widowiskowy jak ogniste szczyty. Po chwili uświadomił sobie, że mag o nim coś wie, a nawet dużo.

  Zbroja podszedła do drugiego szybkim krokiem łapiąc go za dłoń i wrytymi świecacymi rubinowymi ślepiami wpatrywał się w niego przez dobre kilka sekund.
– Co o mnie wiesz? Kim... Czym jestem i dlaczego nam o tym wcześniej nie powiedziałeś? – Stłumiony ochrypły głos jednego z pierwszych zabójców się odezwał – No, piękniś, co masz do powiedzenia?... – naztępnie zaczął się niezrozumiały słowotok który bardzo szybko przyspieszał, co spowodowało, że żywa zbroja zaczęła jakby huczeć.
  Wewnątrz zaś trwało darcie mordy jednego z pierwszych morderców oraz samuraja Amato, nad całym tym teatrem unosiła się osobowiść rdzenia która w każdej chwili mogła wszystkich znów pochłonąć. Postanowił jednak popatrzeć co się będzie działo. – Glupia samurajska szmato jak śmiesz się do mnie odzywać. Gdyby nie ty bylibyśmy wolni, przejlibyśmy kontrolę nad tym gównem. – na te słowa Amato odparł – Popatrz tylko na siebie, co twoja wątła dusza i rządze z tobą uczyniły. Jesteś najbliżej utraty odrębności i bycia wchłonioętym przez to coś. Wszystkim zostało nam podarowane życie z tym czymś co nazywa siebie Akirą, więc posłuchajcie, a może się dowiecie Czym jest wasze wieczne więcienie.! – Po jego wypowiedzi pokój myśli w którym się znajdowąły wszystkie osobowości zaczął się zapadać, by znów wszyscy zostali pogrążani w morzu myśli każdego z nich i wszystkich których kolektyw wciągnął do tego bagna.
Zbroja jak stała tak stała, wpatrzona w drugiego i nadal wydawała dżwięk podobny do tego który wydobywa się z muszli
Ilość słów: 368

Awatar użytkownika
Kociebor
Narrator
Posty: 134
Lokalizacja: Gliwice
Miano: Kociebor
Pochodzenie: Księstwo Jaksaru
Narrator: Eirlys
Na sesji: Tak

śr lip 18, 2018 12:07 am  

Narrator

  Gdy tylko zbroja chwyciła go za rękę, poczuła jak temperatura w okolicy rośnie i rośnie a materiał na rękawicy spłonął. Akira zobaczył jak tamten swoją drugą ręką odepchnął dłoń zbroi która zmieniła kolor na czerwony sugerując iż jej temperatura przekroczyła z grubsza ponad tysiąc stopni. Była niczym plastelina, po czym powiedział poważnym głosem – Nie myśl że możesz mi grozić. Gdybym chciał byłbyś już kupką żużlu. Ale rozumiem twoją ciekawość. Szczerze to cholernie skomplikowane nawet jak dla mnie. Nie bądź jednak dla siebie tak surowy. Jesteś kimś, choć prawdopodobnie tworem Onych. Oni tylko wiedzą po co cię stworzono ale masz ogromne możliwości. Twoje wewnętrzne ja pożera inne osoby tworząc coś w rodzaju umysłu roju. Tak mi się wydaje. Pewności nie mamy. Możesz uczyć się zaklęć jak my ale musisz je wypalić na sobie. Jesteś więc praktycznie bardziej jak Drugi mimo bycia technicznie czymś podobnym do Egzarchy. – popatrzył na niego i jego rękę która powoli zaczęła pod wpływem grawitacji rozklejać się i rozciągać w kierunku ziemi. – Zadowolony? To jest to czego chciałeś się dowiedzieć. W każdym razie zapamiętaj, precz z łapami, twoja aura pali jak magma i dałem ci poczuć to co ja poczułem po twoim idiotycznym wybryku.
  Westchnął po czym ruszył dalej patrząc przez popiół do przodu. Fenomen latających cząstek nie ustąpił jednak. Po chwili jednak dłoń zbroi nagle ostudziła się a Akira za jedyne wytłumaczenie mógł uznać rozjaśniające się ścieżki z tyłu głowy Drugiego i na prawej ręce. – To idziesz dalej?
Ilość słów: 297

  •   Informacje
  • Kto jest online

    Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości