Aktualizacja 1.6 – "Piaski Sułtanatu" właśnie została opublikowana, a w jej skład wchodzi między innymi całkowity rework Zjednoczonego Sułtanatu Nerdii, opis klimatów, rozbudowana charakterystyka Initium oraz bliższe spojrzenie na sprawę wybuchu zarazy na Nagate. O wszystkim przeczytać możecie tutaj!

Dwadzieścia stopni poniżej Zera

Gdy tylko twoja Karta Postaci zostanie zaakceptowana – trafisz tutaj. Ten dział to miejsce, w którym toczą się wszystkie aktualne rozgrywki.
Awatar użytkownika
Ren  
Narrator
Posty: 183
Miano: Adelruna Wasserberg
Pochodzenie: Królestwo Waldgrossen
Karta Postaci: http://novrahi.pl/viewtopic.php?f=14&t=112
Narrator: Vitav
Na sesji: Tak
Punkty Wytrzymałości: 30/30

wt lis 13, 2018 2:01 pm  

Ostatni post na poprzedniej stronie:

  Wyszedłszy na pokład, Adel ściągnęła maskę, smakując orzeźwiającego, chociaż szczypiącego w policzki wiatru. Wystawiła twarz pod podmuch, na chwilę całkowicie zapominając o dziwnym statku. Akurat ona lubiła podróże morskie. Nie bała się chyboczącego pod nogami pokładu ani bezkresu oceanu. Uważała natomiast, że to jest piękne. Jednostajny obraz rozpościerających się wód poniekąd ją uspokajał i była wtedy nieco milsza dla otoczenia. A poza tym potrzebowała świeżego powietrza, nawet jeśli było zimno.
  Była zaskoczona szybkością, jaką osiągali, kiedy spoglądała w kierunku lądu. Na rozmowie z tym dziwnym magiem nie spędziła wiele czasu, a przeważnie okręty nie były aż tak daleko od kontynentu. Oczywiście ten był wyjątkowy, pod wieloma względami. Rozglądając się, ujrzała sprawcę całej tej sytuacji, Hisslera. Obserwowała, jak traci zainteresowanie linami i idzie na tył statku. Patrzyła się na jego plecy, zastanawiając, jak doszedł do tego wszystkiego i co musi mu siedzieć w głowie, żeby wpadać na takie pomysły. A przede wszystkim, czy ukrywa więcej. Musiał coś ukrywać, Adelruna zdążyła go poznać na tyle, żeby wiedzieć, że mówi to, co jest dla niego wygodne, a nie to, co chcieliby usłyszeć inni.
  Initium dominowało nad Exitium, chociaż nie tylko ona oraz Kaito tutaj reprezentowali sprawę placówki. Samego Cesarskiego zobaczyła dosyć szybko, dyskutującego o coś z Freyią. Zmarszczyła brwi, do tej pory będąc wręcz przekonaną, że pije tanią gorzałkę z Rolfem, Egzarchą, którego przyprowadził Labuhn. Stwierdziła, że poczeka na niego. Skoro był trzeźwy, mogła z nim porozmawiać.
  Postąpiła do przodu, chcąc podejść do burty, kiedy poczuła, że coś ją trąciło w ramię. Odwróciła się i pierwsze, co rzuciło się jej w zmysły, to był odór ciągnący od jegomościa, dokładniej rzecz ujmując, od jego ubrań. Zmarszczyła nos, fukając lekko, po czym uniosła głowę, żeby w ogóle widzieć twarz rozmówcy – Jaksarczyka, sądząc po rysach i wzroście. Odsunęła się delikatnie do tyłu, żeby nie czuć tego smrodu alkoholu, pod pretekstem usunięcia mu się z drogi.
  — Nie szkodzi. A statek jest zaskakujący, szczególnie jak się już odkryje coś więcej ponad kajuty i kuchnię — nawiasem mówiąc ciekawe, ile średnio aur zużywa ten statek. Oczywiście pewno Hissler wyliczył, ile potrzeba ludzi do zasilania tego giganta, ale i tak, zapewne jedna aura była niewystarczająca. To zaś oznaczało, że musieli wydać naprawdę niebotyczne pieniądze na samych niewolników. Ale cóż, stać na to magów.
Ilość słów: 482

Awatar użytkownika
Yas
Drugi
Posty: 41
Miano: Jasław "Yas" Labuhn
Pochodzenie: Księstwo Jaksaru
Karta Postaci: http://novrahi.pl/viewtopic.php?f=14&t=228
Narrator: Vitav
Na sesji: Tak
Punkty Wytrzymałości: 23/23
Korony: 30

wt lis 27, 2018 4:09 pm  

  Labuhn nieźle skonsternowany zachowaniem pijanych jegomości, którzy zawitali do jego kajuty, przyłożył rękę do czoła i pokiwał z dezaprobatą w oczach. Nie spodziewał się, że na takim znamienitym statku jakim mieli zaszczyt płynąć znajdą się osoby, które będą zachowywać się nie gorzej od tych wszystkich piratów, którzy nic tylko chleją i się stukają po mordach.
  Jasław zerknął na Rolfa, który również się już lekko zataczał, ale widać było, iż miał silną głowę. Pewnie wyzerował już parę butelek mocnego alkoholu, a jednak wciąż jest w stanie mówić dość poprawnie oraz trzyma jako taką równowagę w nogach. Osoba, która przyszła wraz z towarzyszem Yasa, ewidentnie była nieźle wcięta, oraz nie zachowywała odpowiednich dla swojego statusu manier. Widać był od razu, że Exitium miał tylko i wyłącznie ustaloną hierarchię w swoim gronie i Drugim, którzy zasiedlają szeregi Initium, nie należy się już szacunek.
  Po krótkiej chwili wymiany obelg, Egzarcha przyprowadzony przez Rolfa wyczołgał się z pokoju, a przerośnięty waldgrosseńczyć stał u progu pomieszczenia. Jasnobłękitne oczy Drugiego skierowały się wtedy w jego stronę. – Niezłych towarzyszy do picia sobie znajdujesz Rolf – wypowiedziane słowa mieszały się z politowaniem, jakby mówił do młodszego brata, który zadaje się z niewłaściwymi ludźmi. – Dowiedziałeś się chociaż czegoś ciekawego od niego? – absurdalne pytanie miało za zadnie wymusić na umyśle Egzarchy nieco pracy.
  Młodzieniec rozsiadł się na łóżku, opierając placami o ścianę i z wyciągniętymi i założonymi rękoma zza głowę, przybrał zamyśloną minę. W jego głowie właśnie odgrywała się scena, jak jeden z potworów z książki o ośmiu gigantycznych mackach zmaga się ze statkiem. Była to przerażająca myśl, lecz zastanawiało go to, jak szybko uporaliby się z taką kreaturą biorąc pod uwagę samo istnienie takiej zadziwiającej technologii.
Ilość słów: 345

Awatar użytkownika
Vitav
Administrator
Posty: 251
Miano: Vitav Sechmann
Pochodzenie: Królestwo Waldgrossen
Karta Postaci: http://novrahi.pl/viewtopic.php?f=14&t=149
Narrator: Eirlys
Na sesji: Tak
Punkty Wytrzymałości: 17/17
Korony: 47
Szylingi: 0
Pensy: 0

śr lis 28, 2018 6:51 pm  

Narrator

  Mężczyzna, który przypadkowo trącił Adelrunę ramieniem, dopiero teraz miał okazję lepiej się jej przyjrzeć. Obleciał kobietę wzrokiem od góry do dołu, a potem od dołu do góry, zatrzymując się na jej twarzy. Świdrujące oczy Jaskarczyka przez jakieś dziesięć sekund skupiły się na czole Milczki. Dopiero po tym czasie człowiek ten poczynił coś innego – szybkim ruchem podrapał się po piegowatym nosie i delikatnie uniósł do góry brwi.
  Mówisz o składach zapasów — silnie zaakcentował ostatnie słowo. — Czy o mostku i maszynowni? — zapytał zaciekawiony.
  Tymczasem Jasław, który w sposób kompletnie nieprzewidywalny pozbył się ze swej kajuty – jakże przyjacielskiego – Ottona, mógł na spokojnie porozmawiać z Rolfem. Waldgrosseńczyk był dobrze zbudowanym, krzepkim mężczyzną, toteż za szybko się nie upijał, a więc jego mózg jeszcze jako tako kontaktował ze światem zewnętrznym. Egzarcha zmarszczył czoło, jakby właśnie wewnątrz jego głowy zachodził ciężki i mozolny proces myślowy. Wziął butelkę od Labuhna, wziął jeszcze jeden konkretny łyk, po czym otworzył usta. Prócz odoru alkoholu zmieszanego ze smrodem wątpliwej jakości mięsem spożytym na śniadanie, z otworu gębowego Weizmanna wylało się też trochę słów.
  Czegoś ciekawego, mówisz, szefie? Nie wiem na ile to ciekawe, ale Otton gadał, że ładunek małp z Sułtanatu gdzieś transportują na tym statku, tylko nie powiedział już po co. Bo ja to właściwie nie wiem, po co małpy na statku, chyba że do jedzenia, ale to już lepiej by świnie było — Rolf rozłożył teatralnie ręce. — Napomknął coś jeszcze o tym, kapitanie naszym, ale to chyba szefa nie obchodzi, że statek aurami napędzają — zachwiał się w drzwiach i głośno beknął. Wziął kolejny łyk gorzały, po czym próbując zrobić krok do przodu, zahaczył prawą nogą o lewą i wylądował na łóżku Labuhna. Zawartość butelki wylała się na podłogę.
  Ożesz kurwa, napędzają statek aurami — powiedział głośno i zupełnie poważnie, delikatnie poddenerwowany. Szybko wstał, otrzepał się, zmierzwił swoją bródkę i spojrzał na rozlany alkohol. — Nie wiem co o tym myśleć — dodał. Nie sprecyzował jednak czy chodziło mu o to z jakiego paliwa korzysta okręt, czy o zmarnowaną gorzałę.
Ilość słów: 399

Awatar użytkownika
Yas
Drugi
Posty: 41
Miano: Jasław "Yas" Labuhn
Pochodzenie: Księstwo Jaksaru
Karta Postaci: http://novrahi.pl/viewtopic.php?f=14&t=228
Narrator: Vitav
Na sesji: Tak
Punkty Wytrzymałości: 23/23
Korony: 30

pt lis 30, 2018 4:06 pm  

  Yas leżał oparty na swoim łożu, trzymając ręce za głową i rozmyślał. Jego kompan najwidoczniej poczynił prace nad procesem myślowym i zaczął sypać tym, czego dowiedział się od zapitego Ottona. Błękitne oczy Drugiego skupiły się na twarzy Rolfa, oraz na jego ustach. Nie chciał przeoczyć żadnej przydatnej informacji, oraz oddzielić te całkowicie zbyteczne. Nieużytecznych jako tako nie było, ponieważ młody Jaksarczyk dowiedział się, że Wielki Zaklinacz żył zasadą "Cel uświęca środki".
  Na bardzo komiczną akcję Egzarchy, Jasław lekko parsknął pozytywnym śmiechem. Przyglądał się na jego wyraz twarzy, gdy ten uświadomił sobie co nieco. Chyba właśnie zrozumiał, że wiozą żywych ludzi ze sobą i nie są oni wcale pasażerami tego statku.
  Ach, Rolf... W pewnych kręgach słowem "małpy" określa się osoby pochodzące z Sułtanatu. To wcale nie będzie nasz obiad... przynajmniej taką mam nadzieję – Drugi lekko uniósł głowę i wyobraził sobie, że dryfują po oceanie bez pożywienia, a przed nim na talerzu ukazuje się ludzka głowa. Yas zastanawiał się jak przekazać w tym momencie nową wiedzę, której mało który, przechodzący przez maszynę akceptuje.
  Bo widzisz Rolf, kiedy byłem w Cesarstwie, kilka lat prowadziłem tam prace badawcze. Podczas swojego pobytu miałem przyjemność zaopatrzyć się w kilka ksiąg napisanych w sanctin, które prawiły i aurze – na krótką chwilę zapadła cisza, aby bardziej zainteresować swojego odbiorcę. – Pewien uczony oraz Drugi Aur wywnioskował tezę, iż każda żywa istota posiada w sobie aurę. Dzięki odpowiedniej aparaturze jesteśmy w stanie pobierać są i zasilać, lub kumulować. Pewnie waśnie to dzieje się we wnętrzu tego statku – Yas ucichł na dłuższą chwilę, dając Rolfowi przetrawić jakoś tę informację.
  Drugi uniósł się z łóżka i wstał, omijając plamę alkoholu w swoim pokoju. Podszedł do wieszaka i zarzucił na siebie szatę, zaciągnął rękawiczki na dłonie i trzymając maskę przy twarzy, dodał na odchodne. – To nie tak, że akceptuję takie poczynania, ale jesteśmy tutaj gośćmi. Nie możemy przynieść wstydu sobie oraz Initium – zakładając ozdobny kawałek metalu na swe lico, stanął na korytarzu. – Zamknij tylko drzwi jak będziesz wychodzić – rzucił w stronę Rolfa, a następnie skierował się na górny pokład w zamiarze zaczerpnięcia świeżo powietrza.
Ilość słów: 412

Awatar użytkownika
Ren  
Narrator
Posty: 183
Miano: Adelruna Wasserberg
Pochodzenie: Królestwo Waldgrossen
Karta Postaci: http://novrahi.pl/viewtopic.php?f=14&t=112
Narrator: Vitav
Na sesji: Tak
Punkty Wytrzymałości: 30/30

sob gru 01, 2018 11:33 pm  

  Czoło, w które tak namiętnie wpatrywał się Jaksarczyk, Adelruna zmarszczyła, gdy niegrzeczny w jej mniemaniu człowiek nie przestawał wykonywać tej czynności. Jej twarz nabrała nawet zniesmaczonego wyrazu. Nie dość, że śmierdziało od niego najgorszym alkoholem, to na dodatek gapił się na nią za długo, niżby tego chciała. Uniosła nawet maskę do twarzy, ale zawiesiła ją przed nią, z zainteresowaniem się przyglądając Egzarsze. Uniosła prawą brew, słysząc, jak mocno zaakcentował jedno ze słów. Czyli nie tylko ona zdążyła przetrząsnąć statek.
  – O zapasach. Mostku i maszynowni nie znalazłam – czyżby Fryderyk Hissler miał więcej sekretów? Adel po zobaczeniu, co napędza ich statek nie zdziwiłaby się chyba niczym. Tym bardziej, że maszynownia tego giganta musi wyglądać co najmniej niezwykle. – Ale chętnie bym zobaczyła, co tam jest. Co pan na to? – Po co błądzić po pokładach, jeśli można mieć przewodnika, który już tam zaglądnął? A odkrycie, jak działa reszta okrętu, było ciekawszym zajęciem niż siedzenie w kajucie i czytanie książek bądź przyjmowanie gości, którzy się proszą o robienie sobie krzywdy. Chociaż z tym ostatnim polemizowałaby. Na czytanie książek miała zaś wolną każdą inną chwilę, nie wliczając momentów, w których zamierzała ćwiczyć zaklęcia. Miała już nawet kilka planów, co mogłaby zrobić. Skupiona na bardziej wymagających efektach, zapomniała o całkiem podstawowych, które tanie w zużyciu, były na dłuższą metę bardziej przydatne. Ale to pod odkryciu reszty statku.
Ilość słów: 285

  •   Informacje
  • Kto jest online

    Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości